
Islam Makhachev odpowiedział Jonowi Jonesowi i nie zamierzał owijać w bawełnę. Mistrz UFC docenia sportowe osiągnięcia „Bonesa”, ale jednocześnie wytknął mu jego liczne problemy z przestrzeganiem zasad oraz fakt, że – jego zdaniem – Amerykanin zbyt często unikał odpowiedzialności.
Dyskusja o najlepszym zawodniku w historii UFC ponownie nabrała temperatury. Wszystko zaczęło się od Daniela Cormiera, który po raz kolejny zakwestionował kandydaturę Jona Jonesa do miana GOAT-a.
„DC” od dawna uważa, że na ocenę kariery byłego rywala wpływają jego wpadki dopingowe. Jedną z najbardziej pamiętnych była ta przed UFC 200, kiedy planowany rewanż Jonesa z Cormierem został odwołany po nieudanym teście antydopingowym.
Cormier na szczycie swojej listy umieszcza Khabiba Nurmagomedova. W podobnym gronie coraz częściej wymieniany jest także Islam Makhachev, który zdobywał mistrzowskie pasy w różnych kategoriach i kontynuuje imponującą serię zwycięstw.
Jones niedawno odniósł się do całej debaty w mediach społecznościowych. Zakpił z komentarzy Cormiera, a przy okazji zwrócił się do Makhacheva, sugerując, że Rosjanin powinien dalej robić swoje, jeśli chce kiedyś wejść do rozmowy o najlepszych w historii.
Makhachev odpowiada Jonesowi
Mistrz kategorii półśredniej postanowił odpowiedzieć i zrobił to bez większej dyplomacji.
– Jon, w żaden sposób nie próbuję umniejszać twoim osiągnięciom. Ale wygląda na to, że całe twoje życie jest w taki czy inny sposób związane z łamaniem zasad – napisał Makhachev na platformie X (dawniej Twitter).
– A mimo to jakoś nigdy nie jesteś tym, którego się za to obwinia.
Jones wcześniej podważał kandydaturę Makhacheva do grona największych w historii, przypominając jego porażkę przez nokaut z początkowego etapu kariery w UFC.
Od tego momentu Rosjanin zbudował jednak serię, której trudno nie zauważyć. Na UFC 330 pokonał Iana Machado Garry’ego i wyprzedził wynik Andersona Silvy pod względem kolejnych zwycięstw w organizacji.
Na razie „Bones” nie odpowiedział na najnowszy wpis Makhacheva. W ten weekend ma natomiast pojawić się na UFC 331, gdzie będzie obecny w narożniku Gable’a Stevesona.
Debata o GOAT UFC ponownie więc rozgorzała, a Makhachev jasno zaznaczył, że w jego ocenie przy analizie kariery Jonesa nie można patrzeć wyłącznie na to, co działo się w oktagonie.