Baraniewski przed UFC 331: „Być może dojdzie do szalonych wymian”

Iwo Baraniewski jest już na ostatniej prostej przed kolejnym występem w UFC. Polak spotkał się z dziennikarzami przed UFC 331 i opowiedział o tym, jak może wyglądać starcie z Alonzo Menifieldem. „Rudy” bierze pod uwagę zarówno mocny początek Amerykanina, jak i bardziej wyczekującą taktykę.

Baraniewski wystąpi na UFC 331 już w ten weekend. Jego rywalem będzie Alonzo Menifield, czyli zdecydowanie najbardziej doświadczony przeciwnik, z jakim Polak mierzył się pod szyldem amerykańskiej organizacji.

„Rudy” ma za sobą trzy walki w UFC i wszystkie wygrał. Menifield zebrał natomiast ogromne doświadczenie w oktagonie – stoczył w organizacji 18 pojedynków, z których wygrał 11, przegrał 6, a jeden zakończył remisem.

Dla Baraniewskiego będzie to więc kolejny krok w górę pod względem poziomu rywala. Polak szybko zbudował wokół siebie spory hype i teraz stanie przed zawodnikiem, który spróbuje ten rozpęd zatrzymać.

Wszystkie walki gali UFC 331 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Zacznij grę z pakietem bonusów: do 200 zł Zakładu Bez Ryzyka oraz 50 zł w dodatkowych freebetach!

TYPYKURSYBUKMACHER
Alonzo Menifield wygra walkę2.83FORTUNA
Iwo Baraniewski wygra walkę1.43FORTUNA

Baraniewski gotowy na dwa warianty walki

Nie ma wątpliwości, że Menifield będzie dla Polaka największym dotychczasowym testem. Amerykanin dysponuje potężnym uderzeniem, doświadczeniem i wie, jak radzić sobie z presją dużych walk.

Baraniewski podczas spotkania z dziennikarzami przyznał, że wraz ze sztabem rozważa dwa możliwe scenariusze na sobotnie starcie.

Myślę, że będą dwie opcje. W pierwszej on być może na mnie ruszy, ale jestem na to gotowy. W drugiej opcji on może czekać, aby atakować mnie z kontry. Zobaczymy, co wydarzy się w sobotę. Jestem gotowy na obie sytuacje. Być może dojdzie do szalonych wymian, jak w moim debiucie.

Polak nie zamierza więc przywiązywać się do jednego obrazu walki. Jest przygotowany zarówno na agresję Menifielda od pierwszych sekund, jak i na bardziej cierpliwe starcie, w którym Amerykanin będzie polował na kontrę.

Baraniewski podkreślił także, że motywuje go nie tylko samo zwycięstwo. „Rudy” chce po raz kolejny zrobić mocne wrażenie na UFC i nie ukrywa, że chętnie dorzuciłby do wygranej następny bonus finansowy od organizacji.

Jeżeli Polak pokona Menifielda, jego notowania w kategorii półciężkiej ponownie mocno pójdą w górę. UFC 331 może więc okazać się dla Baraniewskiego kolejnym ważnym krokiem w kierunku największych walk w dywizji.