KSW

Łukasz „Juras” Jurkowski odpowiada hejterom. „Walka dla hajsu: tak! Wy do pracy chodzicie za darmo?”

Łukasz Jurkowski na kolejnej gali KSW powróci po długiej przerwie i zmierzy się z Mariuszem Pudzianowskim. Takie zestawienie spotkało się z dużą krytyką, na którą Juras postanowił odpowiedzieć.

Łukasz Jurkowski, który na KSW walczył od początku powstania organizacji, nie ukrywa, że bardziej niż na sporcie, skupia się na karierze dziennikarskiej. Ostatni raz walczył w kwietniu 2019 roku i wygrał w pierwszej rundzie ze Stjepanem Bekavacem. Od tego czasu nie widzieliśmy go w akcji.

Juras w kilku wywiadach wyjaśnił kibicom, żeby nie traktowali pojedynku czysto sportowo, a jako show. Zawodnik przyznał, że za walkę z Pudzianem dostanie wypłatę życia, a do pracy dodatkowo motywuje go bonus za zwycięstwo.

Kibice liczyli na to, że w kolejnym pojedynku Juras zmierzy się z Szymonem Kołeckim. Do walki miało dojść kilkukrotnie, jednak za każdym razem coś stawało na przeszkodzie. Zawodnicy zrobili nawet nieoficjalne face to face, jednak ostatecznie Jurkowski wybrał starcie z Pudzianem.

Kibice mocno skrytykowali zawodnika za to, że wybrał większe pieniądze. Juras postanowił odpowiedzieć i opublikował na swoich social mediach obszerny wpis:

Trochę już czasu od ogłoszenia walki minęło, więc tradycyjnie zbiorowo odpiszę tym, którzy zazwyczaj w mało skomplikowanych słowach komentują moje social media. Z kulturą względną, ale bardzo twierdząco😉. Dla tych bez kultury sugeruje zakup dużej ilości maści ze zdjęcia

Fanfary, dymy, lasery i piękne hostessy…zaczynamy!

Walka dla Hajsu: TAK! Wy do pracy chodzicie za darmo? Dla idei szczytnego celu zarobku waszego szefa*? Tak myślałem Zawodnicy pro za walki dostają pieniądze. Nawet Gladiatorzy, niewolnicy za walki dostawali profity. Więcej chleba, nowe sandały czy kurtyzanę na noc. Szok, że zawodnicy MMA nie ryzykują zdrowia i życia za chwałę i honor! Auuuuu Auuuu Auuu

„Dobrze, że są jeszcze prawdziwi wojownicy” – dokładnie Ci, o których mówisz, wzięliby tę walkę z pocałowaniem ręki. Ponownie: zawodnicy zarabiają hajs za walki. Im więcej, tym lepiej. Płacą za ten hajs trenerom, rachunki, odkładają na gorsze czasy jak rozsądni. Tak robimy to dla pieniędzy, bo jest to nasz zawód. Fajnie, że przy okazji nasza pasja w moim przypadku zawód jeden z kilku

*nie dotyczy małolatów z kieszonkowym od rodziców i babci.

Walka ustawiona, bo z jednego klubu: proponuję, aby ocenić to po walce ok? Wszystkie teorie spiskowe internetowych ekspertów trącą Antonim M. ale też wiedząc czasami, kto je głosi…cóż ten sam poziom upośledzenia intelektualnego

Pozostali? Pisząc taką opinie kolego pomyśl, czy nie dorabiać jako miejscowy szaman-jasnowidz. Kup plastikową czachę w zabawkowym, zapakuj się w jakiś dywan i obwieś koperkiem. Powodzenia!

Freak fight nic więcej: w dużej mierze tak! Na obecnym etapie naszych sportowych karier walka nie wnosi nic do sportowych rankingów krajowego MMA. Mamy dać show i show będzie. Póki ktoś chce nas oglądać, będziemy brać takie walki. Mało tego. Jestem prawie pewny, że sprzedamy najwięcej PPV od dłuższego czasu. Nie chcesz, nie oglądaj, choć i tak pewno zerkniesz, kręcąc nosem wśród znajomych, jaka to patologia, bo w UFC to tak nie ma, a w KSW to jest. Baw się dobrze. Nie kupisz PPV? Trudno, ukradniesz streama? Jesteś złodziejem. W tym temacie Handluj z tym

Blokujecie miejsce młodym zdolnym: to najgłupszy argument, jaki czytam za każdym razem, kiedy mam wyjść do klatki. Niech młodzi zdolni zrobią wszystko, aby być na moim miejscu. Serdecznie i szczerze im tego życzę.

Juras ulańcu grubasie: tak jestem ulany i upasiony. Mimo wszystko dalej mogę podnieść nogę na wysokość Twojej głowy😬 Przygotowania to ponowna szansa zadbania o siebie, a że drugie półrocze i plany zawodowe będą wymagały zbicia znacznie kilogramów…to idealny czas, aby zacząć prace. Potem? Potem znowu będę sobie taki, jak chce, bawiąc się życiem na maksa. Ty bądź piękny ja wolę być fajny

p.s grubego trudniej porwać!

Tylu doradców ilu mam w sieci nie ma nawet Putin dziękuje za wszystko porady sportowo, dietetyczne i biznesowe! Nie skorzystam

To chyba tyle. Po 24 latach w sportach walki przygotowania dalej sprawiają mi frajdę, mimo że pesel nie pomaga w bólu, z każdym dniem gorzej😬 Nie pomaga też długa przerwa od regularnego ruchu no ale coś za coś. Nie żałuję niczego

Ludzie zawsze będą gadać…oby tylko nazwiska nie przekręcali”

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *