UFC

Jon Jones studiuje „przyszłych rywali” w kategorii ciężkiej! „Cieszę się, że odkryję rywala”

Nowy rok może zwiastować powrót króla! Jon Jones, wedle wcześniejszych zapowiedzi, powinien w tym roku kalendarzowym zadebiutować w wadze ciężkiej, do czego wciąż się przygotowuje!

Po tym, jak Jon Jones zawakował tytuł mistrzowski dywizji półciężkiej ogłosił, że wkrótce zobaczymy go w królewskiej kategorii wagowej. Mijały jednak dni, miesiące… a żadna walka nie została ogłoszona. Na Instagramie „Bonesa” pojawiały się z kolei kolejne zdjęcia zaktualizowanej formy Amerykanina. Chwalił się on na nich coraz większą masą mięśniową.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Bony (@jonnybones)

Teraz jednak wydaje się, że jest bliżej powrotu i debiutu w nowej dywizji byłego króla kategorii półciężkiej. Wielce prawdopodobnym jest, że zmierzy się on z wygranym walki wieczoru UFC 270: Francisem Ngannou lub Cirylem Gane. I choć ci dwaj zmierzą się ze sobą dopiero pod koniec miesiąca, a sam Jon Jones nie ma podpisanego kontraktu na walkę, fighter poinformował wszystkich, że przygotowuje się do ponownego wejścia do oktagonu:

Spędziłem ostatnie kilka dni zamknięty w moim biurze, studiując swoje ruchy i potencjalnych przyszłych rywali. Cieszę się, że odkryję mojego najbliższego rywala, bym mógł jeszcze bardziej skupić się na energii. Uwielbiam taką pracę domową.

Ostatnią dotychczasową walką Jonesa był main event UFC 247, gdzie bliską decyzją pokonał Dominicka Reyesa po raz ostatni w karierze broniąc pasa mistrzowskiego kategorii półciężkiej. Jeszcze w grudniu „Bones” podał dwie możliwe daty powrotu do oktagonu:

Sprawdź!  Jan Błachowicz o walce z Jirim Prochazką: "Jest szalony. Ta walka musi odbyć się w Europie."

Myślę, że zawalczę w kwietniu, prawdopodobnie na Madison Square Garden. Albo całkiem odwrotnie – w lipcu podczas International Fight Week. Te dwie daty mam na oku. Myślę, że jest to zależne od tego, kto wygra w styczniu, Francis Ngannou, czy Ciryl Gane.

Źródło KRQE, Instagram

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.