FAME MMA

FAME MMA odpowiedziało na drugi protest Życińskiego: „Federacja przyznaje się do błędów, które zostały popełnione przy organizacji tej walki”

Na gali FAME MMA 10 w main evencie Kasjusz Życiński zmierzył się z byłym zawodnikiem UFC Normanem Parke. Pojedynek odbył się w formule bokserskiej.

Starcie po pięciu rundach wygrał zawodnik z Irlandii Północnej, jednak zarówno rywal, jak i nawet włodarze, nie zgadzali się z werdyktem sędziów. Gola Boxdel po walce weszli do klatki i oświadczyli, że sami złożą protest. Kilka chwil później przepraszali za swoje słowa na social mediach.

Protest musiał złożyć sam zawodnik, jednak ostatecznie został on odrzucony. W odpowiedzi mogliśmy przeczytać – Sędzia główny uznał, że podczas walki Kasjusza Życińskiego z Normanem Parke, praca sędziów punktowych i sędziego w oktagonie, nie budzi zastrzeżeń. Nie ma więc przesłanek do powołania nowej komisji sędziowskiej. Tym samym, protest Kasjusza Życińskiego został odrzucony, a werdykt wydany podczas main-eventu gali FAME 10 pozostaje bez zmian. Jest to decyzja ostateczna i wszyscy powinniśmy ją uszanować.

Życiński, który zapowiedział, że zniknie z internetu, jeśli wynik walki nie zostanie zmieniony, postanowił złożyć kolejny protest – Ja nie przegrałem, więc nie zniknę z internetu. Będę ku**a wyjaśniał sprawiedliwość w tym internecie j**anym, bo samo kolesiostwo jest.

Zawodnik dostał odpowiedź po dwóch tygodniach. Federacja przyznała się do błędów przy organizacji walki. Mimo że werdykt nie zostanie zmieniony, Życiński wciąż twierdzi, że to właśnie on wygrał ten pojedynek.

Sprawdź!  Cezary Oleksiejczuk o Alanie Kwiecińskim: "Jak taki patus może rzucać na mojego trenera takie obelgi? Będziesz wyjaśniony za te słowa"

ODPOWIEDŹ FEDERACJI FAME MMA NA PROTEST KASJUSZA ŻYCIŃSKIEGO

W dniu 20.05.2021 na oficjalne konto Federacji wpłynęło pismo, w którym Kasjusz Życiński wraz z trenerem Markiem Chrobakiem, żądają anulowania werdyktu wydanego po walce Kasjusza Zycińskiego z Normanem Parke na gali FAME MMA 10 i uznania tej walki za nieodbytą.

W odpowiedzi na wspomniane pismo pragniemy poinformować, że w regulaminie organizacji w pkt. 21 zawarty jest zapis, który wyraźnie wskazuje, że organem odpowiedzialnym za rozpatrywanie odwołań jest specjalnie do tego powołany skład sędziowski. W naszym przekonaniu Federacja nie powinna mieć prawa decydowania o losach pojedynków, ponieważ podważa to niezależność instytucji sędziego i obiektywizm samej organizacji. Właściciele FAME MMA nie są osobami, które mogą oceniać walki i mieć wpływ na podejmowane werdykty, ze względu na prywatne relacje łączące ich z większością zawodników. Dodatkowo nie mają uprawnień ani kompetencji, by decydować czy walkę należy anulować.

W związku z powyższym informujemy, że werdykt walki Kasjusz Życiński vs Norman Parke nie może ulec zmianie, a Federacja nie ma możliwości cofnięcia decyzji sędziów i uznania walki za nieodbyta.

Federacja przyznaje się do błędów, które zostały popełnione przy organizacji tej walki. Kasjusz Życiński i jego trener zostali zbyt późno poinformowani o tym, że sędziowie punktowi i sędzia w oktagonie nie są licencjonowanymi sędziami boksu, a pojedynek nie będzie sędziowany na zasadach bokserskich. Za dobór składu sędziowskiego odpowiedzialny jest sędzia główny ale końcowa odpowiedzialność spoczywa na Federacji. Tak jak zawsze, organizacja stara się wyciągać wnioski z sytuacji, które budzą wątpliwości i kontrowersje. Deklarujemy, że każda walka bokserska zakontraktowana na gali FAME MMA w przyszłości, będzie odbywała się wyłącznie na zasadach bokserskich, z zachowaniem wszelkich regulacji tej dyscypliny i pod nadzorem niezależnej komisji sędziowskiej składającej się tylko i wyłącznie z sędziów boksu zawodowego.

Źródło: Instagram

Sprawdź!  Kamila Wybrańczyk o Arturze Szpilce: "On się po prostu boi o mnie, będzie krzyczał na pewno. Muszę mu powiedzieć, żeby był troszeczkę ciszej, bo..."

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *