PRIME SHOW MMA

Dalton zawieszony przez Prime Show MMA?! „Zaczyna przekraczać pewne granice”

Nerwowa atmosfera wokół jednej z najbardziej wyrazistych postaci freak fightów znów przybiera na sile. Arkadiusz Tańcula publicznie odniósł się do zachowania „Daltona” i jasno zasugerował, że dalsze ekscesy mogą mieć realne konsekwencje sportowe.

„Dalton”, czyli Paweł Daldowicz, przebojem wdarł się do świata freak fightów i w krótkim czasie wyrósł na jedną z najgłośniejszych postaci federacji Prime Show MMA. Jego obecność na konferencjach i w wywiadach niemal zawsze gwarantowała emocje i zainteresowanie kibiców, choć równocześnie wywoływała liczne kontrowersje. W sieci nie brakowało komentarzy dotyczących jego chaotycznych wystąpień, a część odbiorców sugerowała, że jego zachowanie może wynikać z nadużywania używek.

Ostra reakcja Tańculi. Jasne ultimatum dla „Daltona”

Do całej sytuacji odniósł się otwarcie Arkadiusz Tańcula, który w swoim programie skomentował ostatnie zaczepki ze strony Daldowicza i nie krył rozczarowania jego postawą w mediach społecznościowych.

Ostatnio mocno mnie zwyzywał na live, a zawsze do mnie „per pan” personalnie. Nigdy mi w twarz nic złego nie powiedział. Zawsze obaj byliśmy dla siebie mili… Oficjalnie mówię, że Dalton, jeżeli nie przeprosi, nie zmieni swojego zachowania, to zostanie zawieszony na dwie najbliższe gale.

– Są pewne granice, które on zaczyna już je przekraczać. On myśli, że jest niezastąpiony, ale w Drezdenku takich jak on jest wielu, którzy za połowę jego stawki by u nas zawalczyli – powiedział Arkadiusz Tańcula na łamach programu „Szalony Tańcula”.

Sprawdź!  Don Kasjo o angażu Binkowskiego w Prime Show MMA: "Wolę z takimi ludźmi nie toczyć pojedynków"

Słowa włodarza i zawodnika jasno sugerują, że granica tolerancji wobec kontrowersyjnych zachowań została niemal osiągnięta. „Dalton” bez wątpienia przyciąga uwagę i generuje medialny szum, jednak kolejne incydenty zaczynają rzutować na jego wizerunek w federacji.

Najbliższy okres może okazać się decydujący dla jego dalszej obecności na galach. Brak przeprosin i zmiany podejścia może zakończyć się realnym zawieszeniem, co byłoby wyraźnym sygnałem, że nawet największa rozpoznawalność nie gwarantuje nietykalności na freak fightowej scenie.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.