Boks

Były mistrz świata w boksie popiera Putina! Ostro o zagranicznych sportowcach! „Szczury zawsze uciekają”

Kolejny rosyjski sportowiec zabrał głos w sprawie ataku na Ukrainę i poparł działania prowadzonego przez prezydenta Władimira Putina.

Nikołaj Wałujew to jeden z najlepszych pięściarzy w historii Rosji. W swojej karierze pokonał m.in. takich rywali jak John Ruiz czy legendarny Evander Holyfield. Dwukrotnie sięgnął także po tytuł mistrza świata organizacji WBA w kategorii ciężkiej.

Pięściarz podobnie jak Aleksandr Powietkin publicznie poparł Władimira Putina i wojnę na Ukrainie. Na swoich social mediach zamieścił obszerny wpis, w którym między innymi przekazał:

– Mamy silnego lidera. Podejmuje Decyzje, nie boi się brać za nie odpowiedzialności, dlatego potrzebuje naszego wsparcia. Kiedy ją widzi, jest mu łatwiej, bo jest też Człowiekiem. Pomóżmy mu więc w momencie, kiedy najbardziej tego potrzebuje!

Teraz pięściarz w ostrych słowach zareagował na zachowanie zagranicznych piłkarzy, którzy nie zamierzają kontynuować kariery w Rosji i kończą współpracę z tamtejszymi klubami. Między innymi taką decyzję podjął Grzegorz Krychowiak.

Polak odchodzi z FK Krasnodar i jak donoszą media, przejdzie do greckiego klubu AEK Ateny. Za namową Krychowiaka, zagraniczni piłkarze mieli doprowadzić do zawieszenia kontraktów. Z FK Krasnodar definitywnie współpracę zakończył także Viktor Claesson i Remy Cabella.

Sprawdź!  (VIDEO) Usyk wrócił na Ukrainę! Komentuje fałszywe doniesienia: "W wiadomościach mówią, że uciekłem, ale..."

Rosji jednak nie podoba się zachowanie piłkarzy i są oni mocno krytykowani w mediach za swoją postawę. Tym razem głos zabrał Wałujew, który w rozmowie z portalem sport24.ru powiedział:

– Niech uciekają. Porażka! Szczury zawsze uciekają ze statku. Nie tylko wtedy, gdy maszyna tonie, ale także pod ostrzałem. Najemnicy nigdy nie będą tacy sami jak zawodnicy z kraju.

Pieniądze inwestowane na zagranicznych piłkarzy można przeznaczyć na rozwój młodzieżowego futbolu, zapewnienie równych szans wszystkim dzieciom. Wtedy będzie rywalizacja – dodał.

Źródło: Sportowe Fakty

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.