FAME MMAGROMDA

Scarface dołączył do FAME. Wrzosek: Jak widzisz kwotę na kontrakcie, zmienia się… [VIDEO]

Marcin Wrzosek skomentował udział Sebastiana „Scarface’a” Skiermańskiego w turnieju GRAND FREAKS podczas FAME 33. „Polish Zombie” odniósł się do wcześniejszej krytyki freak fightów ze strony zawodnika GROMDY, a przy okazji przyznał, że chętnie zmierzyłby się z nim także poza turniejem.

FAME 33 odbędzie się już 17 października w warszawskim ATM Studio. W ćwierćfinale GRAND FREAKS Marcin Wrzosek zmierzy się z Pawłem Tyburskim, natomiast Sebastian „Scarface” Skiermański zawalczy z Alberto Simao. Jeżeli obaj wygrają swoje starcia, dojdzie do ich bezpośredniej konfrontacji w półfinale turnieju.

Wrzosek rozumie decyzję „Scarface’a”

Skiermański po ogłoszeniu swojego występu w FAME musiał ponownie mierzyć się z pytaniami o wcześniejsze wypowiedzi na temat freak fightów. Reprezentant GROMDY wielokrotnie krytykował ten świat za promowanie patologicznych zachowań.

Dziś jednak scena wygląda nieco inaczej, czego przykładem ma być właśnie sportowy turniej GRAND FREAKS. „Scarface” już wcześniej tłumaczył, dlaczego zdecydował się przyjąć ofertę FAME.

W rozmowie z Fansportu TV do całej sytuacji odniósł się również Marcin Wrzosek.

– Łatwo jest odmawiać pieniędzy, których ci nikt nie proponuje – powiedział Wrzosek. – Ja też odmawiam. Real Madryt jakby mnie teraz chciał zatrudnić, to ja odmawiam. Barcelona? Jakby mi miliony dawała? Ja odmawiam, bo nie lubię piłki nożnej – dodał przekornie.

Sprawdź!  Szef GROMDY potwierdza zainteresowanie gwiazdy: Zgłosił się do mnie ktoś z teamu Masvidala [WIDEO]

„Polish Zombie” zaznaczył, że zupełnie inaczej patrzy się na sprawę, gdy realna oferta rzeczywiście ląduje przed zawodnikiem.

– Wtedy łatwo tych pieniędzy odmawiać, ale jak je widzisz na kontrakcie i myślisz, na co możesz je wydać, to już troszeczkę zmienia to światopogląd, ale to ludzka rzecz. To ludzka rzecz.

Wrzosek dodał też, że po wejściu do GRAND FREAKS Skiermański szybko mógł zauważyć, iż poziom turnieju jest wysoki i trudno wskazać w nim wyraźnie słabego uczestnika.

Przy okazji były mistrz KSW otwarcie przyznał, że sama walka ze „Scarface’em” jest dla niego bardzo interesująca.

– Ale jeżeli rozmawiamy o Sebastianie to ja uważam, że to dla mnie też byłby fajny przeciwnik – dodał „Polish Zombie”. – Jeżeli nie w turnieju, to może na jakiejś kolejnej gali moglibyśmy się zmierzyć. Jest zbliżony rozmiarami do mnie. Nie jest to tajemnicą, że jesteśmy dwoma najmniejszymi zawodnikami. To byłoby fajne zestawienie… Kolejny GROMDZIARZ, że tak powiem, bo już ostatnio z Rytą walczyłem.

Scenariusz może zresztą zrealizować się szybciej, niż zakłada Wrzosek. Jeśli pokona Pawła Tyburskiego, a „Scarface” wygra z Alberto, ich walka odbędzie się jeszcze tego samego wieczoru w półfinale GRAND FREAKS.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.