KSW

XTB KSW 122: Igor Włodarczyk pewnie pokonał Welissona Paivę w Rzeszowie

Starcie młodości z doświadczeniem na XTB KSW 122! Niepokonany Igor Włodarczyk zmierzył się z Welissonem Paivą w pojedynku kategorii lekkiej, który był kolejnym ważnym sprawdzianem dla obiecującego Polaka.

Włodarczyk przebojem rozpoczął swoją zawodową przygodę z MMA. Trzy zwycięstwa w trzech pojedynkach, w tym dwa efektowne poddania pod szyldem KSW, sprawiły, że młody zawodnik zaczął przyciągać coraz większą uwagę. Tym razem przyszło mu jednak sprawdzić swoje umiejętności przeciwko rywalowi, który w klatce przeżył już znacznie więcej.

Paiva znał zarówno smak efektownych zwycięstw, jak i bolesnych porażek w największej polskiej organizacji. Brazylijczyk chciał przerwać niekorzystną serię i przypomnieć kibicom o swoich możliwościach. Włodarczyk miał natomiast okazję, by dopisać do rekordu kolejną wygraną i udowodnić, że jest gotowy na coraz trudniejsze wyzwania.

XTB KSW 122: Paiva vs. Włodarczyk – przebieg walki

Runda 1. – Włodarczyk błyskawicznie skrócił dystans i zaczął torpedować rywala. Poszedł cios pięścią, próba kopnięcia w głowę i natychmiastowo obalił Paivę. Rywal został sprowadzony do pełnej defensywy, a Igor ładował ciosy z góry. Paiva związał mu ręce, a chwilę później próbował wstać, czym oddał Polakowi plecy. Włodarczyk szukał naciskówki, ale przeciwnik wytrzymał. Igor zwolnił i pojedynczymi ciosami obijał Wellisona. Ten zaś zdawał się nie mieć pomysłu na to, jak pozbyć się Włodarczyka z pleców. Polak szukał kolejnego duszenia, ale do ostatniej syreny ta sztuka mu się nie udała.

Sprawdź!  Znamy rywala i datę walki Pudziana!? "Dosłownie wczoraj dostałem kontrakt..."

Runda 2. – Włodarczyk wystartował z kopnięciem i ponownie w pierwszych sekundach obalił Wellisona Paivę. Brazylijczyk łatwo dał się rozciągnąć i Polak ładował ciosy w boki głowy. Igor nic sobie nie robił z uderzeń oponenta, który bardzo ryzykował – Polak bowiem czyhał na próbę duszenia zza pleców. Włodarczyk założył się chyba z kimś, że wygra właśnie w ten sposób, bowiem niespecjalnie szukał innych sposobów na wygraną. Mocno bił Paivę, a do tego świetnie bawił się w klatce, znajdując czas na porozumienie się czy to z trenerami, czy z sędzią. Uporczywie szukał poddania – choć tym razem przez dźwignię na rękę, a nie duszenie – a do tego skutecznie obijał Paivę, który w ostatniej rundzie musiał szukać wygranej.

Runda 3. – Włodarczyk dał przeciwnikowi chwilę wytchnienia i dopiero po około 30 sekundach sprowadził go do parteru. Tam na oczach Wojsława Rysiewskiego kontrolował go sobie, nie dając pola popisu. Sędzia ponaglił Igora o więcej ofensywy, co przełożyło się na więcej ciosów Polaka. Włodarczyk bił łokciami Brazylijczyka po brzuchu i spokojnie go kontrolował. Upewniwszy się na 70 sekund do końca ile ma czasu podkręcił tempo z ciosami, trzymając Paivę w pozycji bocznej. W ostatnich sekundach Polak wskoczył jeszcze za plecy, ładując ile sił w rękach.

Sprawdź!  Damian Janikowski mocno o freakowych zawodnikach! "Większość robi z siebie pajaców"

Wynik: Igor Włodarczyk wygrał jednogłośną decyzją sędziów.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.