Arab i Murański zawalczą na szalonych zasadach. Jeden zapis kontraktu skradł całe show

Już w sobotę podczas gali PRIME 18 dojdzie do długo wyczekiwanego pojedynku Jacka Murańskiego z Gabrielem Al-Sulwim. Organizacja ujawniła już pełne zasady tego starcia i trudno oprzeć się wrażeniu, że będzie to jedna z najbardziej nietypowych walk w historii polskich freak fightów.
Historia konfliktu obu zawodników rozpoczęła się kilka miesięcy temu na konferencji prasowej. Wówczas Jacek Murański, zapowiadając walkę z Krzysztofem Rytą, rzucił słynne już hasło: „Ryta jest haram!”. Gabriel Al-Sulwi odebrał te słowa zupełnie inaczej, niż zamierzał „Muran”. Chwilę później wstał ze swojego miejsca i spoliczkował rywala, rozpoczynając konflikt, który teraz znajdzie swój finał w klatce.
OGLĄDAJ PRIME 18 ZA ZAKŁAD!
Odbierz dostęp do transmisji PRIME 18. Wystarczy, że zastosujesz się do poniższej instrukcji:
1️⃣ Wypełnij formularz – KLIKAJĄC TUTAJ – i otwórz konto w FORTUNIE z otrzymanego linku promocyjnego!
2️⃣ Zaznacz zgody marketingowe i wpłać pierwszy depozyt – minimum 20 zł.
3️⃣ Obstaw kupon za 20 zł z dowolną walką z karty PRIME 18. Po spełnieniu warunków, na podany adres e-mail otrzymasz kod PPV.
Akcja promocyjna przygotowana przez platformę Watchcode skierowana jest do nowych użytkowników. Wystarczy, że wypełnisz formularz, otworzysz konto w eFortuna, a następnie wpłacisz min. 20 zł i za tę kwotę obstawisz kupon z dowolną walką PRIME MMA 18.
Tak wygląda przykładowy kupon.

Nietypowa formuła i… wyjątkowa kara dla Murańskiego
Od tamtego czasu obaj zawodnicy skupili się na kolejnych wyzwaniach. „Arab” zanotował kilka bardzo wartościowych zwycięstw i udowodnił, że pod względem sportowym należy dziś do ścisłej czołówki freak fighterów. Największym sukcesem było bez wątpienia pokonanie „Taazy’ego” i zakończenie jego imponującej serii wygranych.
Jacek Murański, zgodnie ze swoim zwyczajem, niemal bez przerwy pojawiał się na kolejnych galach, walcząc w różnych formułach i nie odmawiając żadnych wyzwań. Tak będzie również tym razem, bo organizatorzy przygotowali dla obu zawodników wyjątkowy zestaw zasad.
Pojedynek odbędzie się w formule bokserskiej i potrwa pięć rund po dwie minuty. Gabriel Al-Sulwi założy klasyczne, 14-uncjowe rękawice bokserskie, natomiast Jacek Murański zawalczy w małych rękawicach MMA. Co więcej, tylko „Muran” będzie mógł korzystać z uderzeń łokciami oraz głową. Wyłącznie jego obejmą również zasady Hooligan Style, które wejdą w życie dopiero po zaliczeniu knockdownu.
Jakby tego było mało, „Arab” dopilnował, aby w kontrakcie znalazł się jeszcze jeden, wyjątkowo oryginalny zapis. Za każdy knockdown, który podczas walki przyjmie Jacek Murański, po zakończeniu pojedynku będzie musiał… przyjąć od rywala kopniaka w miejsce, gdzie – jak głosi zapis – „plecy kończą swoją szanowną nazwę”. Trudno o lepszy dowód na to, że sobotnia walka zapowiada się równie nietypowo pod względem sportowym, jak i rozrywkowym.



