UFC

UFC 329: King Green znokautował McKinneya! Wrócił z dalekiej podróży [WIDEO]

Pierwszym pojedynkiem karty głównej UFC 329 było starcie w kategorii lekkiej pomiędzy Kingiem Greenem a Terrance’em McKinneyem. To właśnie oni mieli rozpocząć najważniejszą część gali, której zwieńczeniem był długo wyczekiwany powrót Conora McGregora.

King Green od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci dywizji lekkiej. Mimo że w tym roku skończy 40 lat i ma za sobą ponad pięćdziesiąt zawodowych walk, wciąż regularnie rywalizuje z czołowymi zawodnikami UFC. Na jego rekordzie nie brakuje porażek – w największej organizacji MMA świata przegrał już dwanaście razy – jednak doświadczenie i widowiskowy styl sprawiają, że niezmiennie otrzymuje kolejne szanse. Co ciekawe, gala UFC 329 była już jego trzecim występem w 2026 roku.

Po drugiej stronie klatki stanął Terrance McKinney. „T-Wrecks” przyzwyczaił kibiców do tego, że jego walki rzadko kończą się decyzjami sędziów. Amerykanin od początku kariery w UFC przeplata zwycięstwa porażkami, ale niemal każdy jego występ dostarcza ogromnych emocji. Przed rozpoczęciem pojedynku wielu fanów liczyło, że obaj zawodnicy zafundują efektowną wymianę ciosów i mocno rozgrzeją publiczność przed największymi hitami gali.

UFC 329: Green vs McKinney – relacja

RUNDA 1. – Green zajął środek klatki z nisko opuszczonymi rękoma. Nic sobie nie robił z czystych ciosów McKinneya na szczękę i kopał go po kolanie opadającym kopnięciem. „T-Wrecks” uniknął gilotyny i kontynuował torpedowanie szczęki kolegi-rywala. McKinney zamknął Greena na siatce i posłał mocny cios na tułów. „T-Wrecks” demolował twarz oponenta i podbijał swoją statystykę celnych uderzeń w UFC. Walka przesunęła się do parteru, gdzie McKinney doskoczył i rozpracowywał przeciwnika, jak chciał. Nie podziałały ciosy i łokcie? Próbował poddania. Green uciekł? To wracał do opcji A… King jednak nie odpuszczał i na ostatnie sekundy zdołał jeszcze wrócić na nogi… gdzie oberwał potężnym podbródkowym! Chwilę później to on odprawił rywala z kwitkiem!

Sprawdź!  Makhachev wytypował pretendentów do pasa wagi lekkiej UFC: Na pewno nie Paddy!

WYNIK: King Green wygrał przez TKO w 1. rundzie.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.