FAME MMA

Mistrz KSW stanął w obronie Denisa Labrygi: Ludzie się śmieją, a on…

Gala FAME 30 przyniesie mistrzowskie starcie, które elektryzuje nie tylko kibiców freak fightów. Denis Labryga zmierzy się z Makhmudem Muradovem, a o tej konfrontacji głos zabrał Sebastian Przybysz.

Labryga wejdzie do klatki z wyraźną przewagą warunków fizycznych. Jest większy, silniejszy i naturalnie cięższy od Uzbeka. Z drugiej strony Muradov w turnieju S-Class Tournament udowodnił, że rozmiar nie zawsze gra kluczową rolę. „Mach” radził sobie tam z rywalami większymi i cięższymi, pokazując doświadczenie oraz spokój w klatce.

Dla wielu fanów zestawienie to zderzenie dwóch światów – freakowej siły fizycznej z doświadczeniem wyniesionym z największych organizacji MMA.

Przybysz broni Labrygi. „Ludzie się śmieją, ale on naprawdę jest dobry”

Denis Labryga od dawna głośno mówi o swoich sportowych ambicjach. Nie ukrywa, że jego celem są walki na najwyższym poziomie i w przyszłości mistrzostwo UFC. Takie deklaracje często spotykają się z drwiną kibiców, którzy podchodzą do nich z dużym dystansem.

Innego zdania jest Sebastian Przybysz. Były mistrz KSW miał okazję trenować z Labrygą i przekonuje, że za medialnym szumem stoją realne umiejętności.

Sprawdź!  Gracjan Szadziński współczuje Denisowi Załęckiemu: Nie wiem, jak on radzi sobie z emocjami [WIDEO]

Ludzie śmieją się z Denisa, ale on naprawdę jest dobry. Byliśmy na obozie i on był pierwszy raz w górach, a dotrzymywał mi kroku. Kibicuję mu, ale nie będzie łatwo – powiedział Sebastian Przybysz goszcząc w Kanale Sportowym.

Słowa Przybysza pokazują, że w środowisku Denis jest oceniany znacznie poważniej niż w komentarzach internetowych. Starcie z Muradovem będzie jednak dla niego najpoważniejszym testem. Uzbek ma za sobą doświadczenie z UFC i walki z mocnymi nazwiskami, a w S-Class Tournament pokazał, że potrafi neutralizować atuty fizycznie większych przeciwników.

Na FAME 30 przekonamy się, czy przewaga gabarytów i ambicja sięgająca UFC wystarczą, by przełamać doświadczenie i ringową inteligencję Muradova. Jedno jest pewne – mistrzowska walka nie przejdzie bez echa.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.