KSW

Bartosiński zapowiada egzekucję w walce wieczoru XTB KSW 116: No co ja mogę powiedzieć…?

Karta walk XTB KSW 116 została wywrócona do góry nogami. Po wypadnięciu z rozpiski Phila De Friesa federacja postawiła na sprawdzone rozwiązanie – Adrian Bartosiński wskakuje do walki wieczoru i stanie do kolejnej obrony pasa wagi półśredniej. Sam mistrz nie robi z tego wielkiego wydarzenia. Dla niego to po prostu następne zadanie do wykonania.

Jeszcze do niedawna kibice szykowali się na występ dominatora kategorii ciężkiej. Gdy jednak Phil De Fries wycofał się z gali, KSW musiało działać szybko. Wybór padł na zawodnika, który wielokrotnie udowadniał, że potrafi brać odpowiedzialność na swoje barki i odnajduje się na największej scenie. Adrian Bartosiński ponownie wchodzi w rolę lidera karty.

„Bartos” przejmuje walkę wieczoru XTB KSW 116

Mistrz dywizji półśredniej podchodzi do całej sytuacji bez zbędnych emocji. Niezależnie od tego, czy walczyłby w środku karty, czy w main evencie – jego podejście pozostaje takie samo. Bartosiński w rozmowie na antenie Oktagon Live jasno dał do zrozumienia, że nie interesuje go otoczka, a jedynie wykonanie zadania.

– No co ja mogę tu powiedzieć? Ja tu jestem tylko najemnikiem. Ja wychodzę i robię egzekucję, co mogę powiedzieć więcej – stwierdził bez ogródek mistrz KSW.

Sprawdź!  (VIDEO) Ciężkie ciosy Kijańczuka! Nokautuje Doussisa w 2 minuty!

Naprzeciwko Polaka stanie Madars Fleminas, zawodnik, który może nie budzi ogromnych emocji wśród kibiców, ale – jak zauważa sam czempion – potrafi być bardzo problematyczny. To właśnie ten element Bartosiński wskazuje jako potencjalnie najtrudniejszy.

– On jest niewygodny po prostu. Paradoksalnie może przeszkadzać w tej walce, tak jak z Łopaczykiem zawalczył, gdzie ja myślałem, że Łopaczyk spokojnie wygra, a tu widzisz, jaka niespodzianka była – dodał mistrz.

Takie słowa jasno pokazują, że „Bartos” absolutnie nie zamierza lekceważyć rywala. Fleminas wchodzi do klatki bez presji i z niczym do stracenia, a tego typu zestawienia w MMA często bywają najbardziej zdradliwe. Bartosiński doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Dla aktualnego mistrza wagi półśredniej występ w walce wieczoru XTB KSW 116 to nie tylko kolejna obrona pasa, ale również potwierdzenie jego statusu w organizacji. Gdy z karty wypada największa gwiazda kategorii ciężkiej, to właśnie on bierze na siebie ciężar gali i gwarantuje sportowy poziom.

Co więcej, Bartosiński nie zamierza zwalniać tempa po tym pojedynku. Niezależnie od wyniku zapowiada szybki powrót do klatki.

Sprawdź!  Fala krytyki pod ogłoszeniem walki Różala. Menedżer odpowiedział kibicom

– Szybko planuję też powrót po tej walce, także czeka mnie pracowity okres – podsumował.

Te słowa tylko podgrzewają spekulacje na temat przyszłości mistrza. Coraz głośniej mówi się, że XTB KSW 116 może być jego ostatnim występem w okrągłej klatce, a jesienią zobaczymy go już na gali UFC w Paryżu.

Jedno jest pewne – gala XTB KSW 116 zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Adrian Bartosiński ponownie stanie w roli egzekutora, a Madars Fleminas spróbuje sprawić niespodziankę. Stawka jest ogromna, a pasa mistrzowskiego nikt nie odda bez walki.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.