FAME MMA

Don Diego wtóruje Muradovowi. Liczy na walkę w finale na FAME 29 [WIDEO]

Makhmud Muradov nie ukrywa, że w wielkim finale S-Class Tournament widzi jedno nazwisko – Mateusza „Don Diego” Kubiszyna. Jak na taką wizję turnieju reaguje sam mistrz GROMDY?

Zarówno popularny „Mach”, jak i czempion walk na gołe pięści od początku uchodzili za jednych z największych faworytów kibiców. Gdy ogłoszono skład turnieju, który odbędzie się podczas gali FAME 29, trudno było wyobrazić sobie drabinkę bez tej dwójki.

Muradov w rozmowie z kanałem Fansportu TV jasno dał do zrozumienia, że jego celem jest finał – i to właśnie z „Don Diego”:

Myślę, że w finale będziemy my. Tam są duże chłopaki, ale nie ma szybkości i nie trenują tyle, ile my obaj trenujemy. On trenuje cały czas zawodowo, ja też – mówił Michałowi Tuszyńskiemu. – Myślę, że mamy taki poziom, z „Don Diego”, że w finale zawalczymy ze sobą. Bardzo się na to cieszę.

Don Diego liczy na finał z Muradovem na FAME 29

Toruński dziennikarz poruszył ten temat również w rozmowie z Mateuszem Kubiszynem. „Don Diego” usłyszał słowa Muradova i przyznał, że podziela jego wizję turnieju.

Sprawdź!  (VIDEO) AWANTURA na face to face! Norman Parke zaatakował Szeligę... klapkiem!

Mam nadzieję, że do tego dojdzie. Mam nadzieję, że będziemy rozstawieni po dwóch stronach drabinki. Myślę, że to będzie ciekawe z racji takiej, że obaj jesteśmy tutaj jednymi z mniejszych, a jesteśmy pokazać, że jako mniejsi gabarytowo, a umiejętnościowo, nazwijmy to, wysocy, będziemy w stanie doprowadzić do naprawdę fajnego, widowiskowego finału – powiedział mistrz GROMDY.

Jak się okazało, życzenie Kubiszyna zostało spełnione. Drabinka turnieju została ułożona w taki sposób, że obaj mogą spotkać się dopiero w wielkim finale. Mateusz Kubiszyn rozpocznie zmagania od starcia z Izu Ugonohem, a w półfinale zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku Sarara – Silva. Muradov z kolei stanie naprzeciw Marcina Sianosa, a następnie zawalczy z wygranym pary Alberto – Szmyd.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z przewidywaniami, kibice mogą doczekać się finału, który od początku elektryzuje fanów freak fightów.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.