PRIME MMA 15: Murański zwyciężył przez dyskwalifikację. Wygrał z TRZEMA rywalami!

Jacek Murański na gali Prime Show MMA 15 stanął przed – jak sam to określał – największym wyzwaniem w swojej freakowej karierze. Do „Murana” jednocześnie wyszło trzech rywali.
Zapowiadano, że będzie to definitywnie ostatni występ Jacka Murańskiego pod szyldem Prime Show MMA. Podobne deklaracje słyszeliśmy jednak już wcześniej, chociażby przed pojedynkiem z Krzysztofem Rytą, dlatego od początku należało brać pod uwagę każdy scenariusz.
Stary „Muran” żegnał się z organizacją walką będącą wręcz ucieleśnieniem jednej z jego opowieści – tej, w której miał samotnie rozprawić się z trzema jegomościami pod znanym sklepem. Tym razem fikcja spotkała się z rzeczywistością. Naprzeciw Murańskiego stanęli Super Mario, „Wampirek” oraz Paweł „Dalton” Dalidowicz.
O ile dwaj pierwsi mieli już na koncie porażkę z Mariuszem Wachem, mimo przewagi liczebnej, o tyle tym razem wsparł ich zawodnik zupełnie innego kalibru. Dalton w klatce Prime Show MMA zdążył już udowodnić, że zawsze idzie do przodu – bez względu na nazwisko rywala i okoliczności.
PRIME MMA 15: Murański vs. Dalton, Super Mario & Wampirek – kto wygrał?
Runda 1.: Murański natychmiast rzucił się na Super Mario. Dalton i Wampirek próbowali sięgnąć Murana, który skupił się na Super Mario. Rozbity Murański atakował głową i wszystkim, co fabryka dała. Sierp na Maria, Murański próbował powalić Daltona. Przewaga liczebna dała o sobie znać, choć Murański nic nie robił sobie z ciosów Wampirka. Wycieńczony, ale zdołał dotrwać do przerwy Muran.
Runda 2.: Murański nie zmienił game planu. Atakował Super Mario, który przewrócił go przy zwarciu. Wycieńczony Muran zbierał się z desek, ale wrócił by zgarniać kolejne bomby. Dalton odpuszczał chwilowo, bo nie chciał bić pojedynczego rywala. Murański liczony, ale nie poddał walki. Dalton odpuszczał kolejne ataki, Murański pozostał w walce!
Runda 3.: Murański skrajnie wycieńczony, ale wyszedł do dalszej walki. Zasypał cepami Super Mario, Dalton nie próbował mu przeszkadzać. Wampirek doskakiwał z pojedynczymi ciosami, ale cała trójka rzuciła się na zamkniętego na siatce Murana. Pan Jacek ponownie liczony, ale niezłomnie podnosił ręce. Dalton i Super Mario czysto trafiali, ale nie padał na deski Murański. Wskoczył z latającym uderzeniem Dalton, ale sięgnął nielegalnym ciosem. Zdemolowany Murański długo nie wstawał z desek, ale po interwencji lekarza sędzia przerwał walkę…
Wynik: Jacek Murański wygrał przez dyskwalifikację!



