KSW

Życzenie Wrzoska nie zostanie spełnione. Rysiewski: Pozostaniemy konsekwentni

Wojsław Rysiewski po kilku dniach od gali KSW 114 zdecydował się sprostować swoje wcześniejsze słowa dotyczące potencjalnego rywala Arkadiusza Wrzoska. Dyrektor sportowy organizacji jasno dał do zrozumienia, że jedno z nazwisk wypada z gry.

Warszawski kickbokser wrócił do akcji w Radomiu po nieudanej próbie zdobycia mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej. Podczas KSW 114 Arkadiusz Wrzosek zmierzył się z niezwykle doświadczonym Szymonem Bajorem. Pojedynek zakończył się w drugiej rundzie, gdy Wrzosek trafił schodzącego po nogi rywala potężnym kolanem. Uderzenie było na tyle mocne, że rzeszowianin padł bezwładnie na matę.

Tuż po walce zawodnik miał zdradzić Wojsławowi Rysiewskiemu nazwisko kolejnego potencjalnego przeciwnika. Dyrektor sportowy KSW przekazał później w rozmowie z Arturem Mazurem, że chodzi o Alexandra Soldatkina – finałowego rywala Marka Samociuka w turnieju Grand Prix RIZIN oraz zawodnika, który często występuje pod niemiecką flagą.

Wojsław Rysiewski wycofuje się z wcześniejszej zapowiedzi

Temat momentalnie wzbudził spore zainteresowanie wśród kibiców. Każda wzmianka o zawodnikach powiązanych z Rosją w kontekście KSW wywołuje bowiem duże emocje – organizacja od początku wojny w Ukrainie konsekwentnie nie kontraktuje reprezentantów tego kraju.

Sprawdź!  Kibice cieszą się z porażki Narkuna! Ogromna krytyka po KSW 66: "Wpie**ol się należał. Dla kibiców jesteś zerem"

Na istotny szczegół zwrócił uwagę Bartłomiej Stachura z portalu Lowking. Choć Soldatkin występował w Dana White’s Contender Series jako Niemiec, to w wielu startach – również w RIZIN – figurował już jako Rosjanin. Co więcej, urodził się w Rosji i w przeszłości służył w tamtejszym wojsku.

Sprawa szybko dotarła do Wojsława Rysiewskiego, który odpowiadając na pytania widzów w Kanale Sportowym, postanowił jednoznacznie zdementować wcześniejsze doniesienia:

Mogę już to pewnie zdementować czy tam „wycofać się z tego”. Nawet nie, że poniosło, tylko w sytuacji tuż po gali totalnie jakoś zapomniałem o tym dość istotnym fakcie, że etnicznie jest na pewno Rosjaninem. Ja go miałem jakoś zapisanego w głowie jako Niemca. Natomiast faktycznie na tych turniejach, nawet w RIZIN, występował jako Rosjanin. To wydaje się dyskwalifikować możliwość jego występu w Polsce – powiedział Rysiewski.

Pozostaniemy w tej kwestii konsekwentni. Konsekwentnie mogę jedynie przeprosić, że zabrakło mi jakiejś tam czujności na gorąco – dodał dyrektor sportowy KSW.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.