
Już w najbliższą sobotę 20 listopada odbędzie się gala FAME 12, na której dojdzie do rewanżowego pojedynku pomiędzy Arkadiuszem Tańculą i Mateuszem Murańskim.
Zawodnicy pierwszą walkę stoczyli na jubileuszowej gali FAME 10. Ich starcie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem za sprawą wszystkich dymów, jakie miały miejsce na konferencjach i cage’ach. Pomiędzy zawodnikami było wiele złej krwi.
Tańcula i Murański to byli koledzy, którzy aktualnie są mocno skonfliktowani. Dodatkowo atmosferę podkręca Jacek Murański, który nie odpuszcza ze swoimi atakami na Tańculę.
Wszyscy spodziewali się, że pierwsza walka zakończy się przed czasem. Tańcula ruszył na Murańskiego, który przyjął sporą ilość mocnych ciosów, jednak popisał się dużą wytrzymałością. „Muran” przetrwał ataki Tańculi, który w kolejnych rundach całkowicie stracił siłę.
O wyniku decydowali sędziowie, którzy jednogłośnie wskazali zwycięstwo „Aroya”. Zawodnik jednak chwilę po werdykcie stracił przytomność i potrzebował pomocy medycznej. Kilka dni później ponownie trafił do szpitala. Jak się okazało, miał poważne problemy z nerkami.
Już za niecały tydzień dojdzie do kolejnego pojedynku Murański vs Tańcula. Tym razem jednak starcie ma potoczyć się całkowicie inaczej. Mateusz bowiem zrobił duże postępy i mocno przyłożył się do treningów.
Drugi z zawodników jest natomiast w pełni zdrowy i zapewnia, że teraz nie popełni tych samych błędów co wcześniej. W pierwszym starciu chciał odegrać się na Murańskim za wszystko, co wydarzyło się przed walką. Tańcula nie zachował chłodnej głowy i wystrzelał się już w pierwszej rundzie.
Przy okazji nadchodzącej gali organizacja FAME udostępniła pierwsze starcie zawodników, które możesz zobaczyć poniżej:
Źródło: YouTube
- Pasternak brutalnie podsumował Szachtę przed FAME 32: Ludzie mogli się rozczarować [VIDEO]
- Alex Pereira wróci w medialnej walce? „Możemy wejść i go znokautować”
- Gleba ponownie zmierzy się z rywalem sprzed 15 lat! Wielki rewanż na FAME 32
- ZIOMEK ponownie w małym ringu! Polski patriota wystąpi na GROMDA 26
- MACU nie chce walczyć z przeciętniakami: Chcę konkretnego gościa, który postawi mi opór