Derrick Lewis sam rozprawił się ze złodziejem: „Skur**el wybrał nieodpowiednie auto” [WIDEO]
Po raz kolejny social media obiegła informacja, że złodziej postanowił ukraść pojazd należący do zawodnika UFC. W minionym miesiącu Alexander Munoz opowiedział, jak sam znalazł mężczyzn, którzy ukradli jego auto. Odszukał ich, obezwładnił i poczekał na przyjazd policji.
Tym razem złodziej trafił jeszcze gorzej, bo na Derricka Lewisa. Czarna Bestia ma na swoim koncie 33 walki, w tym 25 zwycięstw. Fighter jest znany z potężnej siły ciosu, którą odcina prąd swoim rywalom. 21 walk kończył przed czasem, w tym 20 przez nokaut. Ostatni raz walczył z Curtisem Blaydesem, którego brutalnie znokautował w drugiej rundzie i dobił, kiedy jego rywal leżał już nieprzytomny.
W kolejnym pojedynku Lewis ma walczyć z Francisem Ngannou o mistrzowski wagi ciężkiej. Fighter ma już na swoim koncie walkę, której stawką był tytuł, jednak poniósł wówczas porażkę. Został poddany przez byłego podwójnego mistrz Daniela Cormiera.
Jak przekazał za pośrednictwem social mediów, złodziej próbował ukraść jego pickupa, jednak nie zdążył dostać się do środka, zanim zawodnik wrócił do auta.
Na Instagramie pojawiło się nagranie, na którym policja zatrzymuje czarnoskórego przestępcę. Poniżej filmu Lewis zamieścił taki opis – „Skur**el wybrał odpowiednie/nieodpowiednie auto, żeby się do niego włamać. Nic mu nie jest”
Następnie zrobił zdjęcie swojej pięści, na której jest widoczny ślad po uderzeniu. Przy okazji napisał „Satysfakcja” i zapewnił, że złodziejowi nic się nie stało.
Jak wyjaśnił portal mmafightning.com, Lewis akurat wracał z treningu. Kiedy usłyszał dźwięki dobiegające ze strony kierowcy, okazało się, że złodziej próbuje włamać się do auta za pomocą śrubokręta. Lewis uderzył rabusia i obezwładnionego przytrzymał na ziemi, po czym poczekał na policję.
- Michał Oleksiejczuk gotowy na UFC Vegas 113: Czuję, że mój czas nadchodzi
- Grabowski podsumował szpile w GROMDĘ i Don Diego: Jak ktoś może, to będzie uderzał [WIDEO]
- Przybysz spokojny przed walką na XTB KSW 115: Mówi, że król nadchodzi, ale…
- Oficjalnie: Tyson Fury wraca między liny. Znamy kursy bukmacherskie na walkę z Arslanbekiem Makhmudovem
- Patryk Kaczmarczyk staje w obronie Daniela Rutkowskiego: Dopóki nie jesteś skazany, to jesteś niewinny



