GROMDA

Szef GROMDY nie gryzie się w język. Ostre słowa pod adresem niektórych zawodników

Emocje po ostatniej gali GROMDA wciąż nie opadły. Mariusz Grabowski w mocnych słowach podsumował postawę części zawodników z ekipy Black Power i nie ukrywał swojego rozczarowania.

Choć polscy fighterzy wyraźnie zdominowali rywali pod względem sportowym, to nie wszystkie pojedynki spełniły oczekiwania kibiców. Jeden z zawodników w starciu z Piaskiem praktycznie przez cały czas klinczował, skutecznie rozbijając tempo walki i odbierając jej dynamikę. Inny z kolei długo unikał otwartej wymiany, co w realiach walk na gołe pięści zostało odebrane bardzo negatywnie.

Grabowski ostro po gali: „Nie ma miejsca na miękką grę”

Do sprawy odniósł się szef federacji, Mariusz Grabowski, w materiale opublikowanym na oficjalnym kanale YouTube organizacji GROMDA.

– Wiadomo, że jestem wk…wiony po ostatniej gali. Zresztą, jak wszyscy. Tutaj nic nie zrobisz na patencie. Tutaj wychodzisz do ringu i musisz się bić. Na farmazonie daleko nie pojedziesz. Co niektórych widać było, że przyszli i w jakich sposób coś się uda, albo ktoś przymknie na to oko. Niestety, nie. W GROMDZIE nie ma miejsca na takie walki, na takie zachowania. Tym bardziej, że zawodnicy przyjechali i przed galą opowiadali niestworzone rzeczy. Tydzień przed galą byli tutaj i mówili, że „mają wyj…ane na wszystkich, czy zawodnik 30 kilo lżejszy, czy cięższy, nie ma znaczenia”. A jak widzieliśmy, niektórzy afrykańscy czarodzieje, którzy przez tydzień najedli się kurczaków, wyspali w dobrym łóżku, później raptownie im się odechciało walczyć. Nie może tak być. Nie ma miejsca na to w GROMDZIE. GROMDA to jest walka, nie ma miękkiej gry. Nie możemy sobie na to pozwolić. Konsekwencje były wyciągnięte.

Stanowisko Grabowskiego jasno pokazuje, że federacja zamierza konsekwentnie bronić swojej tożsamości. GROMDA od początku stawiała na bezkompromisowe, twarde pojedynki, w których nie ma miejsca na kalkulację czy unikanie konfrontacji.

Sprawdź!  Balboa zmierzy się z Vasylem! Król nokautu vs. łamacz szczęk na GROMDA 21

Po ostatniej gali można spodziewać się dokładniejszej selekcji zawodników i większej kontroli nad tym, kto dostaje szansę występu. W świecie walk na gołe pięści jedno pozostaje niezmienne – do ringu wychodzi się po to, by walczyć.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.