GROMDA

Denis Załęcki ponownie w GROMDZIE!? Chce walki wieczoru z Don Diego! [VIDEO]

Powroty skonfliktowanych z szefostwem danej organizacji nie są niczym nowym w świecie sportów walki. Nie ma jednak co ukrywać, że kolejny występ Denisa Załęckiego w GROMDZIE byłbym jedną z największych niespodzianek.

Walki na gołe pięści nie są pierwszyzną dla Torunianina. „Bad Boy” miał przyjemność zadebiutować na jednej z pierwszych gal GROMDY, gdzie pokonał „Raidena”. Do charakterystycznego ringu 4×4 m wrócił podczas trzeciej edycji, gdzie szybko wygrał w turnieju z „Dzikiem”.

Tym samym awansował do półfinału, gdzie czekał na niego Vasyl Halych. Załęcki wychodził do ringu ze złamaną ręką, przez co miał nikłe szanse na awans do finału. Zgodnie z przewidywaniami „VASYL” go pokonał, a Denis nie zwalczył już więcej dla GROMDY.

Denis chce walki z Don Diego w GROMDZIE!

„Bad Boy” mocno poróżnił się z szefem największej organizacji walk na gołe pięści. Załęcki i Mariusz Grabowski często wbijali w siebie szpile, a ich konflikt był poruszany niemal w każdym wywiadzie.

Obecnie w GROMDZIE walczy między innymi Jakub „Joker” Szmajda, dobry kolega Torunianina. Już niebawem zmierzy się on z Mateuszem Kubiszynem o pas mistrzowski. „Don Diego” jest też na celowniku samego „Bad Boya”.

Tymczasem Załęcki udzielił wywiadu kanałowi FANSPORTU TV, gdzie można by rzec: piekło zamarzło. Denis pochwalił robotę, którą wykonuje GROMDA, a do tego wyraził chęć, by wrócić do organizacji i stoczyć pojedynek z Kubiszynem na gołe pięści!

Sprawdź!  Omielańczuk odpowiada Denisowi! "Próbuje się wybielić, ale tego, co nagrał, już nie cofnie. Była propozycja, ja zgadzam się na każde warunki"

GROMDA robi dobrą robotę. Chętnie bym się z Kubiszynem zmierzył. W GROMDZIE zrobiłbym z nim walkę wieczoru. Naprawdę bym go rozpie…lił. Grabowski by zaryzykował, ale czy Kubiszyn zaryzykuje? Jest twardy, ale nikt go nie trafia. W takiej formie jak jestem teraz i będę za 2-3 miesiące, to bym go zjadł.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.