UFC

McGregor i Chandler w Białym Domu, ale z innymi rywalami? Komentator UFC rzuca pomysł

Coraz głośniej mówi się o możliwym powrocie Conora McGregora na galę UFC organizowaną w Białym Domu. Komentator federacji, Jon Anik, zaznacza jednak, że wolałby zobaczyć Irlandczyka w innym zestawieniu niż pojedynek z Michaelem Chandlerem.

Temat kolejnego występu „The Notoriousa” regularnie powraca niczym bumerang. Choć od jego ostatniej walki minęły lata, Conor McGregor konsekwentnie przekonuje, że nie zakończył kariery. W mediach społecznościowych wielokrotnie sugerował rychły powrót do oktagonu.

O potencjalnym starciu wspomniał również Michael Chandler, uznawany za jednego z najbardziej prawdopodobnych rywali Irlandczyka. Kilka godzin przed nadejściem 2025 roku „Żelazny Mike” zabrał głos na antenie CBS:

Powiem tak, to będzie wielki rok. Krąży plotka, której nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć, ale wydaje się, że spuścimy klasyczne czerwono-biało-niebieskie lanie Conorowi McGregorowi w południowych ogrodach Białego Domu – powiedział „Żelazny Mike”.

Jon Anik: McGregor w Białym Domu? Tak, ale nie przeciwko Chandlerowi

Swoją opinię na temat możliwego powrotu Irlandczyka przedstawił Jon Anik, który gościł w Jaxxon Podcast. Komentator UFC przyznał, że chętnie zobaczyłby zarówno Conora McGregora, jak i Michaela Chandlera na wyjątkowej gali w Białym Domu, jednak w oddzielnych pojedynkach.

Sprawdź!  Walka wieczoru UFC Vegas 41 na kilka dni przed galą zagrożona! "Jeśli do niej nie dojdzie to dlatego, że nie będzie chciał ze mną walczyć."

Bardzo chciałbym zobaczyć z powrotem Conora McGregora w oktagonie. Michael Chandler zawsze nosi barwy Stanów Zjednoczonych, więc uważam, że zasługuje na miejsce na karcie walk w Białym Domu, ale ta walka nie ma dla mnie znaczenia w kategorii lekkiej – ocenił komentator UFC. – Prawdopodobnie będą walczyć w kategorii półśredniej.

Zdaniem Anika Irlandczyk znacznie ciekawiej prezentowałby się w innym zestawieniu:

Wolałbym jednak zobaczyć Conora w starciu z Nate’em Diazem, Mauricio Ruffym… albo może jeszcze kimś innym.

Mauricio Ruffy ma już zaplanowany pojedynek z Rafaelem Fizievem, jednak jego ewentualne starcie z McGregorem mogłoby dostarczyć kibicom widowiskowej batalii stójkowej – o ile Irlandczyk zachował dawną dyspozycję. Medialnie najatrakcyjniejszą opcją pozostaje jednak trzeci pojedynek z Nate’em Diazem, z którym „The Notorious” ma remisowy bilans 1:1.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.