GROMDA

GROMDA ruszyła w trasę! Pierwszy odcinek GROMDA Trip z rzeszowskim GANGIEM

GROMDA ponownie zabiera kibiców za kulisy swojego charakterystycznego świata. Tym razem w ramach serii GROMDA Trip na pierwszy plan wysuwa się „Gang z Rzeszowa”, a całość utrzymano w humorystycznym klimacie zderzenia miejskiego sprytu z wiejską siłą.

Organizacja od dawna buduje swoją markę nie tylko samymi walkami na gołe pięści, lecz także materiałami pokazującymi zawodników z zupełnie innej strony. Najnowszy odcinek GROMDA Trip dokładnie wpisuje się w ten schemat.

W centrum uwagi znaleźli się Ziomek, Ziomuś oraz Macu. Każdy z nich reprezentuje nieco inny charakter, ale wszystkich łączy jedno – gotowość do wejścia w twardą, bezkompromisową rzeczywistość GROMDY.

Gang z Rzeszowa w nowym GROMDA Trip

Ziomek został przedstawiony jako człowiek miejskich bloków, specjalista od szybkiego nokautu i poruszania się po świecie, w którym równie ważne jest unikanie problemów, co czasem ich szukanie.

Ziomuś trafia z kolei na „grzybową” i pokazuje, że leśne ścieżki nie są mu wcale bardziej obce niż osiedlowe alejki. Organizacja żartobliwie przedstawia go jako człowieka, który poradziłby sobie nawet podczas końca świata.

Sprawdź!  GROMDA 14. Wyniszczający ćwierćfinał! Koala awansuje po dużych problemach

Najbardziej swojski klimat otrzymał natomiast Macu. W jego przypadku rozgrzewka ciosów prostych została połączona z wiejską codziennością, przerzucaniem gnoju i ucieczką przed traktorem.

Cały materiał opiera się więc na zderzeniu dwóch światów. Z jednej strony blokowiska i miejski charakter, z drugiej wieś i siła wykuwana przy ciężkiej robocie.

W tle pozostaje jednak najważniejszy wspólny mianownik – ring GROMDY, gdzie żarty się kończą, a o wszystkim decydują twarda głowa, charakter i skuteczność w walce na gołe pięści.

Nowy odcinek GROMDA Trip ma pokazać, czy połączenie wiejskiej siły i miejskiego sprytu rzeczywiście wystarczy, by przetrwać w jednym z najbardziej wymagających ringów w Polsce.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.