UFC

Niereformowalny Sean Strickland. Wprost powiedział, co zrobi z Chimaevem na ulicy

Napięcie przed UFC 328 sięga zenitu. Sean Strickland po raz kolejny dolał oliwy do ognia i w swoim stylu uderzył w Khamzata Chimaeva. Podczas otwartego treningu dla mediów Amerykanin nie zamierzał gryźć się w język.

Relacje między zawodnikami od dawna są napięte. Choć w przeszłości mieli okazję wspólnie trenować, dziś nie ma mowy o jakiejkolwiek sympatii. Wręcz przeciwnie – konflikt narasta z miesiąca na miesiąc, a kolejne wypowiedzi tylko podkręcają atmosferę przed ich potencjalnym starciem.

Wszystkie walki UFC 328 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.

TYPYKURSYBUKMACHER
Khamzat Chimaev wygra walkę1.18FORTUNA
Sean Strickland wygra walkę4.30FORTUNA

Strickland odpala się przed UFC 328. „Załatwmy to jak mężczyźni”

W rozmowie z dziennikarzami Strickland ponownie odniósł się do „Borza”, nie szczędząc przy tym mocnych, kontrowersyjnych słów.

Sprawdź!  Dustin Poirier ma na oku rywala! "Żadna walka mnie nie jara... chyba, że Nate Diaz zechce walczyć."

– Gdyby Chimaev podszedł do mnie jak dżentelmen i powiedział: „słuchaj, powiedziałeś parę rzeczy. Obraziłeś moją żonę. Ja naprawdę kocham owce”, co jest wariactwem, to odpowiedziałbym: „ja kocham kozy, stary. Kozy są dobre”. On kocha kozy, ja też, mamy coś wspólnego. Tylko ja ich nie p*dolę. Tak czy siak, gdyby podszedł do mnie jak facet i powiedział: „Sean, powiedziałeś coś o moim ojcu, Kadyrowie”, to powiedziałbym: „No wiesz, to ty się sprzedałeś. Nie ja” – wypalił Strickland.

Na tym jednak nie poprzestał. Były mistrz wagi średniej jasno zasugerował, że jeśli sytuacja wymknęłaby się spod kontroli, nie zamierzałby ograniczać się do rozmowy.

– Chimaev powiedziałby: „chcę to załatwić”. Odpowiedziałbym: „załatwmy to jak mężczyźni”. Ale jeśli podejdzie do mnie z trzema innymi p*dolonymi, kozoj*biącymi Czeczenami, którzy nie mówią po angielsku, to wyciągnę broń i zastrzelę każdego z nich – dodał, zapewniając przy tym dziennikarzy, że w New Jersey również pojawi się z pistoletem, „na wszelki wypadek”.

Trudno o bardziej dosadną zapowiedź. Jedno jest pewne – jeśli dojdzie do konfrontacji Stricklanda z Chimaevem, emocji nie zabraknie ani przed walką, ani w oktagonie.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.