Zbieżność czasu dziełem przypadku. Dana White ostro komentuje ogłoszenie powrotu Conora McGregora

Dana White stanowczo odniósł się do zarzutów dotyczących momentu ogłoszenia powrotu Conora McGregora. Szef UFC nie ukrywał irytacji pytaniami sugerującymi, że celowo próbował odciągnąć uwagę kibiców od występu Francisa Ngannou na gali transmitowanej przez Netflixa.
Powrót Conora McGregora od lat pozostawał jednym z najgorętszych tematów w świecie MMA. Irlandczyk regularnie sugerował kolejne daty comebacku, ale ostatecznie za każdym razem kończyło się wyłącznie na zapowiedziach. Tym razem ma być jednak inaczej. Dana White oficjalnie potwierdził, że były podwójny mistrz UFC wróci do oktagonu 11 lipca podczas gali UFC 329, która zwieńczy International Fight Week. Rywalem „Notoriousa” będzie Max Holloway.
Samo ogłoszenie walki wywołało jednak ogromne poruszenie nie tylko ze względu na sportowy ciężar zestawienia. Dana White przekazał tę informację podczas transmisji live prowadzonej w trakcie jednej z gal UFC w Apexie. Wielu fanów i komentatorów szybko zwróciło uwagę, że w tym samym czasie na Netfliksie trwała gala MVP MMA 1, podczas której do klatki wychodził Francis Ngannou — zawodnik od lat skonfliktowany z władzami UFC.
Nietrudno było więc znaleźć osoby sugerujące, że timing ogłoszenia nie był przypadkowy i miał odciągnąć uwagę kibiców od występu „Predatora”. Sam Dana White kompletnie nie zgadza się jednak z taką narracją.
Dana White ostro odpowiada krytykom
Szef UFC został zapytany o całą sytuację w rozmowie z Fred Talks Fighting. White wyraźnie zirytował się sugestiami, że specjalnie zaplanował moment ogłoszenia powrotu McGregora pod transmisję gali konkurencji.
– Sam przecież, k*wa, miałem wtedy galę. Jeśli ktoś uważa, że analizuję ich działania i mnie to obchodzi to mają nas*ane we łbie.
White podkreślił również, że UFC ogłosiło walkę natychmiast po finalizacji negocjacji i nie interesowało się tym, co równolegle dzieje się u innych promotorów.
– Ogłosiliśmy walkę jak tylko ją dogadaliśmy. A było to właśnie podczas gali. Nie obchodzi mnie, kur***a, co robią inni. Jaja se robicie?
Mimo ostrej reakcji Dany White’a wielu kibiców nadal uważa, że moment przekazania informacji nie był przypadkowy. Szczególnie że ogłoszenie walki McGregor vs Holloway momentalnie zdominowało media społecznościowe i przykryło dużą część dyskusji wokół gali MVP MMA 1 oraz występu Francisa Ngannou.



