Wielkie walki po UFC 327? Mateusz Gamrot ma topowych rywali na celowniku
Mateusz Gamrot szykuje się do kolejnej walki w największej organizacji MMA na świecie. Polak ma zaplanowany pojedynek z Estebanem Ribovicsem podczas gali UFC 327, ale już teraz otwarcie mówi o kolejnych rywalach. „Gamer” zdradził, że w jego głowie pojawiają się konkretne nazwiska.
Były mistrz KSW nie ukrywa, że chce wrócić na zwycięską ścieżkę i ponownie zamieszać w ścisłej czołówce kategorii lekkiej UFC. Najpierw jednak musi pokonać Ribovicsa, który w ostatnim czasie prezentował bardzo dobrą formę. Sam Gamrot podkreśla jednak, że już myśli o kolejnych wyzwaniach.
Wszystkie walki UFC 327 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
Gamrot wskazał kolejnych rywali
W programie Oktagon Live Polak przyznał, że jednym z zawodników, z którymi najchętniej skrzyżowałby rękawice, jest Benoît Saint-Denis. Francuz, znany jako „Bóg Wojny”, od dawna był łączony z walką z Gamrotem. Sam Polak żartobliwie nazwał go jednak „Bogiem Strefy Komfortu”, nawiązując do sytuacji sprzed kilku miesięcy, gdy przyjął ofertę walki na zastępstwo, lecz ostatecznie do starcia nie doszło.
– Chciałbym sfinalizować tę historię moją z „Bogiem Strefy Komfortu”. Teraz, wiadomo, pnie się do góry i się mówi o zestawieniu z Armanem, ale chciałbym to sfinalizować, bo dużo się mówiło o naszej walce.
Drugim nazwiskiem, które pojawia się w planach Polaka, jest Paddy Pimblett. Brytyjczyk od lat budzi ogromne emocje wśród kibiców i należy do najbardziej medialnych zawodników w dywizji lekkiej.
– Chciałbym tego Paddy’ego w końcu gdzieś tam chapnąć też, może jego zaczepić.
Gamrot zaznacza jednak, że wszystko zależy od najbliższego pojedynku. Jeśli pokona Ribovicsa, będzie chciał ruszyć po kolejne duże nazwiska w kategorii lekkiej.
– Wszystko zależy od tego, jak potoczy się ten pojedynek, ale myślę, że te dwa nazwiska są w mojej głowie. Myślę, że mógłbym do nich startować.
Ewentualne zwycięstwo na UFC 327 mogłoby więc otworzyć Polakowi drogę do bardzo interesujących zestawień w jednej z najmocniej obsadzonych dywizji w całym UFC.



