(VIDEO) Wikłacz nowym mistrzem! Pokonuje Przybysza w co-main evencie KSW 77!

Za nami co-main event gali KSW 77, czyli drugi tego wieczoru pojedynek o mistrzowski pas. Przed nami już tylko wyczekiwana walka legend.

W poprzednim starciu zobaczyliśmy zestawienie w kategorii półciężkiej, w którym Ibragim Chuzhigaev przystąpił do pierwszej obrony pasa i zmierzył się z Ivanem Erslanem. Tym razem stawką był tytuł dywizji koguciej należący do Sebastiana Przybysza.

Dla „Sebicia” była to 13 zawodowa walka w karierze. Podczas KSW 59 stanął do rewanżu z Antunem Raciciem, którego faworyzowali bukmacherzy. Przybysz jednak sprawił niespodziankę i po emocjonującym boju odebrał tytuł doświadczonemu Chorwatowi.

Następnie obronił pas w walce z Bruno Santosem i Werllesonem Martinsem. Oby dwóch rywali pokonał przed czasem, poddając w trzeciej i piątej odsłonie. Podczas KSW 77 przyszedł czas nie tylko na kolejną obronę tytułu, ale również rozstrzygnięcie trylogii.

Jakub Wikłacz i Sebastian Przybysz stoczyli bowiem już trzecią walką. Pierwszą po decyzji sędziów wygrał Wikłacz, następnie „Sebić” zrewanżował się, zwyciężając przez TKO. Teraz po 2 latach od ostatniej walki doszło do ich kolejnej konfrontacji, w której nie brakowało wielkich emocji.

RELACJA

RUNDA 1

Wikłacz od razu zaznacza pozycję kopnięciami, lecą low kicki i straszenie frontami. Przybysz spokojnie odpowiada, trafia lewym. “Masa” cały czas na zewnętrznej, ale przewrócił się Kuba! Mamy zaraz klincz na siatce, zerwanie i są wymiany w stójce. Dobra kombinacja Wikłacza, szukał kopnięcia obrotowego na korpus, ale Przybysz świetnie zaszedł za plecy i sprowadził walkę na matę. Wraca “Masa”, sam zaraz sprowadza i znajduje się z góry. Dobra praca Wikłacza, kombinuje nad dosiadem, trafia mocno w korpus, ale “Sebić” wraca na nogi. Było kopnięcie pretendenta w krocze. Wracają do walki i dociska mistrza do siatki Kuba. Szuka sprowadzenia za jedną nogę. Zrywa uchwyt Przybysz, posłał jeszcze celną kombinację, ale oberwał też w kontrze.

RUNDA 2

Pretendent znów zaczyna kopnięciami, lecą fronty na brzuch “Sebicia”. Mistrz dobrze trafia pięściami i zaraz odwraca klincz na siatce na swoją korzyść, zachodzi za plecy. Przetacza się “Masa”, straszy dźwignią na nogę i znalazł się z góry. Ale postraszył niespotykanym duszeniem Przybysz! Ucieka mu pretendent, który teraz musi się bronić z dołu. Przybysz nie czeka i wyprowadza uderzenia, poluje na gilotynę na głowie Wikłacza! Ten się broni i pozostaje bardzo aktywny, aż w końcu przetacza championa! Sebastian wyprowadza dużo krótkich uderzeń z dołu, “Masa” świetnie odpowiada młotkami i łokciami.

RUNDA 3

“Sebić” szybko skrócił dystans spychając rywala na siatkę. Wikłacz świetnie pracuje ruchami i kopnięciami, zajmuje środek klatki, ale zaraz znów walka przenosi się do parteru. Pretendent z dołu, Przybysz szuka mocnych ciosów, a przeciwnik próbuje go przetoczyć. Wyłapał nogę Kuba Wikłacz, ucieka Sebastian i rywal ma go w pozycji bocznej. Przybysz znów szukał duszenia, uciekł mu pretendent. Dużo krótkich ciosów z obu stron. Mało miejsca między zawodnikami, Wikłacz dobrze kontroluje mistrza, który jednak wraca na nogi. Przybysz szukał przetoczenia, ale zaraz kończy w bardzo ciasnej gilotynie! Sekund brakowało Wikłaczowi do wygranej.

RUNDA 4

“Sebić” trafia na korpus, odczuł to Kuba, zaraz obrywa niezłym na szczękę. Dobre kopnięcia Wikłacza i Przybysz ratuje się klinczem. Sprowadza walkę do parteru, ale pretendent przetacza i zajmuje dosiad! Pracował nad duszeniem, nie udało się, ale nadal w lepszej pozycji jest “Masa”. Ucieka z dosiadu mistrz, ale Wikłacz ani myśli oddawać przestrzeni. Poszedł za ruchem Przybysza Kuba i wszedł za plecy! Kapitalna praca nogami “Masy”, szuka jeszcze przejścia na górę. Dużo zmian pozycji i rundę pretendent kończy z góry.

RUNDA 5

Wikłacz znów świetnie zaczyna kopnięciami, skręca się i Wikłacz ląduje na kolanach, szybko jednak wraca. Mooocne kopnięcie “Masy”, ale zostaje wyłapane i Sebastian Przybysz znów jest z góry, dobrze kontroluje Kubę. “Sebić” posyła mocne młotki z góry, pretendent stara się odpowiadać, ale przy tym z mocniejszym impetem przyjął kolejne uderzenia. Stara się układać pretendenta mistrz kategorii koguciej, Wikłacz rusza do roboty i przetoczył “Sebicia”! Ten próbuje wrócić na nogi, ale “Masa” kapitalnie naciska i przechodzi do pozycji bocznej, szuka pleców mistrza pretendent!

Oficjalny wynik: Jakub Wikłacz wygrywa niejednogłośną decyzją sędziów!