
Za nami co-main event historycznej gali UFC Freedom 250. W walce o tymczasowe mistrzostwo wagi ciężkiej zmierzyli się Alex Pereira i Ciryl Gane.
Dla Alexa Pereiry była to szansa na kolejny wielki krok w niezwykłej karierze. Brazylijczyk, który wcześniej zdobywał pasy w kategorii średniej i półciężkiej, mógł dołożyć do kolekcji trofeum w trzeciej dywizji wagowej. Choć stawką pojedynku był tymczasowy tytuł, jego znaczenie było ogromne. Wygrana nie tylko zapisałaby „Poatana” w historii organizacji, ale również przybliżyłaby go do starcia z Tomem Aspinallem o pełnoprawne mistrzostwo królewskiej kategorii.
Ambicje Francuza były jednak równie duże. Ciryl Gane od lat znajduje się w ścisłej czołówce wagi ciężkiej i wciąż nie porzucił marzeń o zdobyciu bezdyskusyjnego pasa UFC. „Bon Gamin” ma już na koncie tymczasowe mistrzostwo wywalczone po efektownym nokaucie na Derriku Lewisie, lecz w najważniejszych momentach kariery zatrzymywali go Francis Ngannou oraz Jon Jones. Teraz otrzymał kolejną szansę, by udowodnić, że należy do absolutnej elity. Czy wykorzystał okazję podczas gali w Białym Domu?
UFC: Pereira vs Gane – relacja
RUNDA 1. – Gane zaczął walkę od ciosów prostych, zaś Pereira wystrzelił z high kickiem. Panowie nie odstawali w pierwszych sekundach i wymieniali się ciosami i kopnięciami. „Poatan” polował na nokaut kopnięciem, „Bon Gamin” mądrze mieszał pozycje. Kopał Brazylijczyka po nodze, czym chciał go unieruchomić. Pereira również włączył do gry kopnięcia na łydkę. Gane nie dawał „Poatanowi” nazbyt się zbliżyć, stopował go a to prostym, a to kopnięciem na nogę, a to frontem na tułów. Pereira w swoim stylu stoicko polował na swoją szansę. Mocny prawy Ciryla Gane, kolejne razy również zakołysały głową Pereiry. Francuz rozkręcał się i przeważał w otwierającej rundzie. „Poatan” przestrzelił jeszcze z kilkoma kopnięciami, za co Gane karcił go middle kickiem.
RUNDA 2. – Gane drugą rundę zaczął od kopnięć na wykroczną nogę Pereiry. Brazylijczyk postraszył znów kopnięciem na głowę. Gane szukał sprowadzenia, a powalił Pereirę na deski! Brazylijczyk w potężnych tarapatach, ale wykaraskał się i wrócił na nogi. Ciężki łokieć Francuza, który rąbał niemiłosiernie Alexa Pereirę… aż Herb Dean przerwał walkę!
Wynik: Ciryl Gane wygrał przez KO w 2. rundzie.
OMG CIRYL GANE JUST DEMOLISHED ALEX PEREIRA IN ROUND 2 VIA STANDING TKO
— ACD MMA (@acdmma_) June 15, 2026
ALEX PEREIRA’S TRIPLE CHAMP DREAMS HAVE BEEN SHATTERED 💔
pic.twitter.com/zdBkZusU43