UFC

UFC 326: Raul Rosas przykleił się do rywala. Zapaśnicza dominacja i pewna wygrana 21-latka

Za nami kolejna walka z udziałem jednego z najmłodszych zawodników w całym UFC. Podczas gali UFC 326 Raul Rosas Jr. zmierzył się z bardzo doświadczonym Robem Fontem w pojedynku kategorii koguciej.

Dla 38-letniego Amerykanina było to kolejne starcie z przedstawicielem młodszego pokolenia. Rob Font od lat rywalizuje z czołowymi nazwiskami swojej dywizji i wielokrotnie mierzył się z zawodnikami ze ścisłej czołówki. W ostatnim czasie nie brakowało jednak trudnych momentów – po drodze pojawiły się przegrane z takimi rywalami jak Cory Sandhagen czy Deiveson Figueiredo, a w poprzednim występie musiał uznać wyższość Davida Martineza.

Tym razem naprzeciw niego stanął zawodnik, który dopiero buduje swoją pozycję w największej organizacji MMA na świecie. Raul Rosas Jr., znany kibicom jako „El Nino Problema”, od początku kariery zapowiada, że jego celem jest zapisanie się w historii jako najmłodszy mistrz UFC. W wieku zaledwie 21 lat ma już za sobą kilka walk w oktagonie i systematycznie pnie się w górę kategorii koguciej.

Do pojedynku z Fontem Meksykanin przystępował z bardzo solidnym bilansem w organizacji i serią zwycięstw po jedynej porażce w karierze. Starcie z doświadczonym weteranem było dla niego największym testem od momentu debiutu w UFC i okazją, by wykonać kolejny krok w kierunku czołówki dywizji. Czy młody prospekt potwierdził ogromny potencjał i dopisał kolejną wygraną w oktagonie?

Sprawdź!  Dana White pod ogromnym wrażeniem Mateusza Rębeckiego! "Re-beastie może być najlepszy z nich wszystkich"

UFC 326: Font vs. Raul Rosas – relacja

Runda 1.: Font szybko zajął środek oktagonu. Rob trzymał nisko pozycję i pressował Rosasa boksem i kopnięciami. Meksykanin nie odstawał, skupił się na low kickach. Dobry prosty na prosty, Font próbował przechytrzyć Raula i wywrócić na deski. Rosas szukał głowy rywala w kontrze, ale to Font przeważał zamykając go na siatce. Błąd Roba Fonta, którego Raul Rosas z łatwością sprowadził do parteru i kontrolował go zapaśniczo. Młodzian z Meksyku skupił się na obalaniu Fonta, choć nie kwapił się do uderzeń.

Runda 2.: Rosas przystąpił do ofensywy prostymi, ale była to jedynie zmyłka przed obaleniem. Font miał unikać zapasów, ale dobrze skręcił się strasząc poddaniem Meksykanina. „El Nino Problema” trzymał go w ciasnym uchwycie, niemniej jak wcześniej – ciosów z góry było jak na lekarstwo. Młodzian skleił się do Fonta uważając, by nie dać się złapać na Omoplatę, czy inną technikę. Rosas wskoczył za plecy rywala, ale ten mu uciekł. Font chciał złapać Raula na poddanie, ale Meksykanin przeważał siłowo.

Sprawdź!  UFC 310: Gdzie oglądać? Kiedy i o której? Transmisja

Runda 3.: Narożnik Rosasa ostrzegł, że Font będzie szukał skończenia. Rob zaś wyczekiwał chyba kolejnego obalenia, by odskoczyć ze sprawlem. Font rozpuszczał wiatraki, atakował bez przygotowania – i cyk, Raul zszedł mu pod ciosem i przewrócił na deski. Meksykanin bił po żebrach oponenta, który próbował przenieść walkę z powrotem do stójki. Kibice pod koniec dali znać, że nie podoba im się zapaśniczy festiwal w wykonaniu Rosasa.

Wynik: Raul Rosas wygrał jednogłośną decyzją sędziów.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.