
Tom Aspinall dołączył do grona zawodników, którzy postanowili wytypować wynik długo wyczekiwanego powrotu Conora McGregora. Mistrz kategorii ciężkiej UFC nie tylko wskazał zwycięzcę, ale także zdradził, w jaki sposób jego zdaniem zakończy się walka wieczoru gali UFC 329.
Już w ten weekend Conor McGregor po raz pierwszy od pięciu lat ponownie wejdzie do oktagonu największej organizacji MMA na świecie. W walce wieczoru UFC 329 zmierzy się z Maxem Hollowayem, z którym przed laty odniósł jedno z pierwszych dużych zwycięstw w swojej karierze. Mimo długiej przerwy Irlandczyk nadal pozostaje ogromną gwiazdą światowego MMA. Ewentualna wygrana nad Hawajczykiem mogłaby błyskawicznie przywrócić go do rankingu i ponownie otworzyć drogę do największych pojedynków.
Wszystkie walki UFC 329 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
Aspinall wierzy w atut McGregora. „To nigdy nie znika”
Bukmacherzy i większość ekspertów stawiają przed UFC 329 na Maxa Hollowaya. Zdaniem wielu aktywność Hawajczyka oraz kilkuletnia przerwa McGregora powinny przechylić szalę zwycięstwa na jego korzyść. Tom Aspinall ma jednak zupełnie inne zdanie.
Brytyjczyk na swoim kanale YouTube przyznał, że po obejrzeniu ostatnich wywiadów z Irlandczykiem nabrał przekonania, iż „The Notorious” jest w odpowiednim miejscu zarówno pod względem mentalnym, jak i sportowym.
– Widziałem kilka wywiadów McGregora i byłem pod ogromnym wrażeniem tego, o czym mówił. Sprawiał wrażenie bardzo spokojnego i maksymalnie skupionego. Wiem, że to tylko wywiad i nie musi niczego oznaczać. Przed nim jednak bardzo trudne zadanie, bo zmierzy się z aktywnym zawodnikiem, jakim jest Max Holloway… – mówił Brytyjczyk na swoim kanale YouTube.
Aspinall zwrócił uwagę na element, który jego zdaniem może przesądzić o losach pojedynku.
– …Ale siła ciosu nie znika. Wystarczy jedno trafienie i walka może się skończyć – dodał.
Mistrz UFC nie bał się również przedstawić konkretnej prognozy.
– Szczerze mówiąc, to bardziej skłaniam się ku zwycięstwu McGregora. Typuję, że Conor McGregor wygra przez nokaut w pierwszej rundzie – pokusił się o odważny typ Aspinall. – Myślę, że trafi swoim potężnym lewym sierpowym i zakończy walkę.
Tak śmiała prognoza z pewnością zaskoczy wielu kibiców. Jeśli jednak scenariusz nakreślony przez Aspinalla się sprawdzi, McGregor nie tylko efektownie wróci do oktagonu, ale od razu przypomni całemu światu, dlaczego przez lata uchodził za jednego z najbardziej niebezpiecznych zawodników w historii UFC.