
Za nami kolejna próba przerwania fatalnej passy w wykonaniu Taia Tuivasy. Popularny „Bam Bam” na gali UFC 325 stanął naprzeciw rozpędzonego Tallisona Teixeiry.
Australijski zawodnik wagi ciężkiej od lat pozostaje jednym z największych ulubieńców kibiców na całym świecie. Dla postronnych obserwatorów Tuivasa bywa postrzegany jako pocieszny grubasek, który po zwycięstwach celebruje sukcesy, pijąc trunki prosto z buta. Wystarczy jednak rzut oka na kompilację jego nokautów, by zrozumieć, że za tą aparycją kryje się prawdziwie zabójcza siła.
Problem w tym, że tej mocy dawno już nie oglądaliśmy. Tuivasa wchodził do oktagonu na UFC 325 po serii pięciu porażek z rzędu, z czego aż cztery zakończyły się przed czasem. Matchmakerzy UFC nie zamierzali oferować mu taryfy ulgowej — „Bam Bam” został zestawiony z wschodzącą gwiazdą z Brazylii.
Tallison Teixeira blisko rok temu dał się poznać australijskiej publiczności, brutalnie nokautując Justina Tafę. Pojawiało się więc pytanie, czy i tym razem odprawi z kwitkiem lokalnego bohatera, pogłębiając jego kryzys, czy też Tuivasa wreszcie znajdzie sposób, by odwrócić niekorzystną kartę.
UFC 325: Kto wygrał walkę Tuivasa vs. Teixeira?
Runda 1.: Tuivasa od razu zajął środek oktagonu i naruszył prawym Teixeirę. Brazylijczyk lekko zamroczony, ale wylądował na Australijczyku i rozpoczął festiwal bólu spuszczając łokcie na głowę. Tai powoli wrócił na nogi, ale związany z nim Teixeira karcił kolanami i ponownie obalił. Tai Tuivasa wyłączył rękę rywala i czekał na swoją szansę. Brazylijczyk nie przestawał jednak atakować. Tuivasa wrócił na nogi i skrócił dystans ciosami. Złapał klincz i wyczekał drugiej odsłony.
Runda 2.: Teixeira trzymał Australijczyka na dystans frontami na głowę. Tuivasa trzymał bezpieczny dystans i szukał nokautującego ciosu. Dobry moment Tuivasy, atak w krótkim dystansie. Chwilę później poczęstował rywala low kickiem, ten odpowiadał tym samym. Dobra kombinacja Teixeiry, który naruszył „Bam Bama” ciosami prostymi i zaliczył obalenie. Tuivasa nie zdołał wrócić na nogi, Teixeira potraktował go łokciami.
Runda 3.: Obaj zawodnicy wychodzili wycieńczeni. Teixeira trafił kilkoma kopnięciami, celował na brzuch Tuivasy. Nie zdołał obalić Taia, który rozpuścił ręce, ale tylko na moment. Ciężko dyszący „Bam Bam” kupił trochę czasu klinczem, skąd zaczął posyłać prawe i lewe cepy. Głowa Teixeiry odskakiwała jak piłka! Bezsilny Tuivasa ponownie złapał klincz. Ładował pojedyncze łokcie i sierpy, zdołał obronić obalenie i do ostatnich sekund szukał nokautu, co mu się jednak nie udało
Wynik: Tallison Teixeira wygrał jednogłośną decyzją sędziów.