uż w najbliższy weekend Salahdine Parnasse ponownie zamelduje się w okrągłej klatce KSW. Niewykluczone jednak, że każde kolejne wyjście Francuza do walki będzie przybliżać jego rozstanie z polską organizacją.
Jeszcze niedawno Wojsław Rysiewski, goszcząc w programie Hejt Park, wprost przyznał to, co od dłuższego czasu wisiało w powietrzu – Salahdine Parnasse nie będzie walczył w Polsce. Przy aktualnych zarobkach mistrza taka lokalizacja przestała być dla KSW opłacalna. Gdy więc kibice zastanawiali się, czy na kwietniowej gali we Francji zobaczą obronę pasa w wadze lekkiej, czy piórkowej, pojawiły się zupełnie niespodziewane informacje.
Już w sobotę, 17 stycznia, podczas gali XTB KSW 114 Salahdine Parnasse stanie do kolejnej obrony mistrzowskiego tytułu w kategorii lekkiej. Jego rywalem będzie Marcin Held. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że może to być jedno z ostatnich starć francuskiego fenomenu pod szyldem KSW.
Wszystkie walki KSW 114 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
Przyszłość Parnasse’a w KSW pod znakiem zapytania
O potencjalnym odejściu Salahdine’a Parnasse’a z KSW mówi się już od dłuższego czasu. Gdy poprzednio wygasała jego umowa, Francuz otrzymał znaczącą podwyżkę i zdecydował się pozostać w organizacji. Decyzja ta spotkała się z uznaniem fanów, którzy zdawali sobie sprawę, jak trudne było zatrzymanie zawodnika tej klasy.
Wkrótce jednak Parnasse ponownie zyska możliwość negocjowania kontraktu z innymi organizacjami. Dyrektor sportowy KSW zachowywał w tej kwestii spokój, sugerując, że kwestie finansowe nie są dla mistrza jedynym wyznacznikiem:
– On chyba za bardzo lubi drogie ubrania. To na pewno będą trudne negocjacje, ale nie mam wrażenia, że on spogląda na to – powiedział Wojsław Rysiewski w programie Punch Line, odnosząc się do UFC. – On chce być należycie wynagradzany – dodał.
Tymczasem podwójny mistrz KSW udzielił wywiadu francuskiemu RMC Sport, gdzie został zapytany o swoją przyszłość. Z rozmowy wynika, że do końca kontraktu pozostały mu jeszcze dwa pojedynki. Przed nadchodzącymi negocjacjami Salahdine zaznaczył jednak, że pieniądze nie będą jedynym kryterium przy podejmowaniu decyzji:
– Tak, oczywiście. Dzisiaj moje położenie jest znacznie bardziej stabilne. Z całą pewnością – powiedział Parnasse.
Niewykluczone więc, że francuski mistrz ostatecznie opuści szeregi polskiej organizacji. KSW mogłoby próbować zatrzymać go, oferując m.in. walki bokserskie – coś, na co UFC z dużym prawdopodobieństwem by się nie zgodziło. Pytanie tylko, czy takie argumenty okażą się wystarczające wobec sportowych ambicji i wizji rywalizacji w najlepszej lidze MMA na świecie.



