
Marcin Najman przedstawił własne spojrzenie na to, dlaczego Jacek Murański regularnie zabiera głos w sprawach politycznych i uderza w osoby zajmujące najważniejsze stanowiska w Polsce. „Cesarz” odniósł się do aktywności swojego rywala tuż przed ich rewanżowym starciem.
Już w sobotę, 7 listopada, w 3MK Arenie Ostrów w Ostrowie Wielkopolskim odbędzie się gala PRIME Show MMA 19. W walce wieczoru naprzeciw siebie ponownie staną Marcin Najman i Jacek Murański. Ich pierwszy pojedynek miał miejsce podczas CLOUT MMA 4 w marcu 2024 roku. Wtedy „Muran” rozprawił się z rywalem błyskawicznie, kończąc walkę po niespełna 50 sekundach.
Wszystkie walki PRIME 19 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Zacznij grę z pakietem bonusów: do 200 zł Zakładu Bez Ryzyka oraz 50 zł w dodatkowych freebetach!
Najman o politycznych wypowiedziach Murańskiego
Od tamtego pojedynku minęło sporo czasu, ale Jacek Murański bynajmniej nie stał się mniej aktywny w przestrzeni publicznej. Wręcz przeciwnie. „Stary Muran” coraz częściej komentuje wydarzenia polityczne, a tematy związane z najważniejszymi osobami w państwie stały się stałym elementem jego działalności w mediach społecznościowych.
Po wyborach prezydenckich jednym z głównych bohaterów jego publikacji został Karol Nawrocki. Murański regularnie odnosi się do działań Prezydenta RP i publikuje kolejne materiały poświęcone jego osobie.
Choć w tych wypowiedziach nie zawsze pojawia się język znany z najbardziej burzliwych konferencji freak fightowych, sam fakt regularnego komentowania głowy państwa i innych ważnych postaci życia publicznego budzi spore emocje wśród odbiorców.
Swoją teorię na temat tego, dlaczego Murański może tak swobodnie kontynuować podobną narrację, przedstawił Marcin Najman. „Cesarz” mówił o tym w rozmowie z Michałem Tuszyńskim z Fansportu TV.
Najman od dawna nie ukrywa, że bardzo krytycznie ocenia wiarygodność swojego najbliższego przeciwnika. Już wcześniej w rozmowach dla Fansportu TV mówił o nim w bardzo jednoznaczny sposób.
– Ten facet jest farmazonem. Zrozumcie to – stwierdził Najman.
Właśnie w tym „Cesarz” upatruje jednego z powodów, dla których kolejne wypowiedzi Murańskiego mogą nie wywoływać poważniejszych konsekwencji. Zdaniem Najmana jego rywal przez lata zbudował wokół siebie taki wizerunek, że część odbiorców traktuje nawet jego najbardziej zdecydowane słowa jako element charakterystycznej dla niego narracji.
Już w najbliższy weekend obaj panowie ponownie spotkają się jednak nie przy mikrofonach, a w klatce. Najman będzie miał szansę odegrać się za wyjątkowo szybką porażkę z 2024 roku, a Murański spróbuje po raz drugi udowodnić swoją wyższość nad „Cesarzem”.