KSW

Mirosław Okniński ostro o Arkadiuszu Wrzosku: Jest przehajpowany

Mirosław Okniński nie ma wątpliwości – jego zdaniem Arkadiusz Wrzosek otrzymuje w KSW promocję niewspółmierną do realnych umiejętności.

Warszawski zawodnik kategorii ciężkiej przez długi czas pozostawał niepokonany w okrągłej klatce KSW. Na serię sześciu kolejnych zwycięstw składały się m.in. cztery efektowne nokauty, odniesione choćby na Matheusie Scheffelu czy Arturze Szpilce.

Wrzosek konsekwentnie zmierzał w kierunku walki o mistrzowski pas z Philem De Friesem i wobec braku innych wyraźnych pretendentów otrzymał swoją szansę. Wielu kibiców liczyło na niespodziankę, jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała te oczekiwania. Brytyjczyk obalił Polaka już przy pierwszej próbie w premierowej rundzie, a ogromne doświadczenie parterowe czempiona dało o sobie znać. Pojedynek zakończył się poddaniem na korzyść De Friesa.

Mirosław Okniński ostro o Wrzosku: „Jest przehajpowany”

Na temat tej walki bez ogródek wypowiedział się Mirosław Okniński w rozmowie na łamach Fansportu TV. Doświadczony trener wrócił pamięcią do starcia, wskazując, że Arkadiusz Wrzosek zaniedbał przygotowanie w płaszczyznach grapplerskich.

Uważam, że Wrzosek słabo wypadł na tle De Friesa, ale to jest jego wina, bo mało robi ju-jitsu i mało robi zapasów. Chociaż muszę przyznać, że ile by nie robił ju-jitsu i zapasów, to dorównać De Friesowi w tej płaszczyźnie jest bardzo ciężko.

Okniński odniósł się również do ogólnej pozycji i promocji polskiego ciężkiego w KSW. Jego zdaniem Wrzosek jest kreowany na większą gwiazdę, niż faktycznie na to pozwalają jego umiejętności, porównując go przy tym do innej kickbokserskiej gwiazdy MMA – Alexa Pereiry:

Sprawdź!  Parnasse lżejszy od Bartosińskiego! Zobacz face to face przed historyczną walką na XTB KSW 89! [WIDEO]

Wrzosek jest dla mnie przehajpowany w KSW. Uważam, że jest to ogólnie bardzo dobry zawodnik, ale ma małe umiejętności w ju-jitsu i zapasach. Myślę, że bazuje na tym, że jest bardzo dobrym uderzaczem, bo jest bardzo dobrym uderzaczem. Taki Alex Pereira bije się do 93 kilogramów, tam jest duży i silny, więc nawet jak ten parter jest gorszy, czy zapasy, to jeszcze tą siłą nadrabia. A gdy Wrzosek waży 110, to przychodzi De Fries, który waży 130 i zbija do 120, a następnie robi z niego placka.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.