
Michał Pasternak ponownie zabrał głos na temat Bartosza Szachty. „Wampir” podczas wizyty w studiu Fansportu TV nie szczędził gorzkich słów pod adresem dawnego znajomego. Co więcej, swoje zdanie poparł przykładami zachowań torunianina, które jego zdaniem pokazują brak konsekwencji w głoszonych przez niego zasadach.
Michał Pasternak i Bartosz Szachta będą bohaterami najbliższej gali FAME 32. Obaj wystąpią już w sobotę i obaj stoczą pojedynki bokserskie. „Wampir” skrzyżuje rękawice z Kamilem „Taazym” Mataczyńskim, natomiast na Szachtę czeka Kasjusz „Don Kasjo” Życiński. Jak wynika jednak ze słów Pasternaka, w przyszłości sam chętnie znalazłby się naprzeciwko Bartosza.
Galę FAME 32 obejrzysz na żywo w systemie PPV. Skorzystaj z akcji WATCHCODE.net i odbierz kod dostępu!
Pasternak nie ukrywa niechęci do Szachty. Chce spotkać się z nim w walce
Relacje obu zawodników nie zawsze wyglądały w ten sposób. Jeszcze stosunkowo niedawno Pasternak i Szachta wspólnie nagrywali materiały na kanał Ebe Ebe. Bartosz posuwał się nawet do określania ich znajomości mianem przyjaźni. Z taką interpretacją nie zgadzał się jednak „Wampir”.
Kością niezgody okazał się Denis Załęcki. Pasternak przed walką Szachty z „Bad Boyem” otwarcie stwierdził, że Bartosz nie ma większych szans na zwycięstwo. Ostatecznie jego przewidywania znalazły potwierdzenie w klatce, ale wcześniejsza wypowiedź mocno nie spodobała się Szachcie. Od tamtej pory relacje obu panów zdecydowanie się pogorszyły.
Temat ich konfliktu powrócił podczas wizyty „Wampira” w studiu Fansportu TV. Michał Tuszyński zapytał swojego rozmówcę, czy byłby zainteresowany bezpośrednią konfrontacją z dawnym znajomym.
– Szachtę chciałbym ukarać za słowa, które rzucał do mnie. I pewnie prędzej, czy później, to się wydarzy – powiedział Pasternak.
W dalszej części rozmowy prowadzący przypomniał drogę Szachty w świecie freak fightów. Początkowo dał się poznać szerszej publiczności jako znajomy Denisa Załęckiego. Z czasem zaczął pokazywać łagodniejszą, bardziej „family friendly” odsłonę swojej osoby. Tymczasem podczas programu „The Game” ponownie do głosu doszedł jego uliczny temperament.
Pasternak ma własne wytłumaczenie tych zmian. Jego zdaniem Szachta w danym momencie prezentował po prostu taki wizerunek, który był dla niego najbardziej korzystny.
– Bo mu się to bardziej opłacało – powiedział „Wampir” nawiązując do pozytywnej strony. – Najbardziej prawdziwym Bartkiem Szachtą jest ***aną – dodał wulgarnie ocenzurowany Pasternak, nie kryjąc śmiechu.
„Wampir” nie zamierzał przy tym ukrywać, że między nim a Szachtą istnieje obecnie wyraźna niechęć. Sam zaznaczył, że trudno oczekiwać od niego całkowicie bezstronnej oceny torunianina.
– Tu nie ma o czym więcej rozmawiać. Nie lubię Szachty i cokolwiek o nim powiem, to będę się kierował swoimi emocjami, które są wobec niego duże. Nie lubię go i tyle.
Pasternak wskazał jednak również konkretne przykłady, które mają tłumaczyć jego podejście. Zarzucił Szachcie, że kreował się na człowieka kierującego się określonymi zasadami, by później zmieniać podejście w zależności od okoliczności.
– Wchodzi gość, rżnie jakiegoś „zasadowca” i tak dalej, wpaja dzieciom jakieś dziwne zasady, później przychodzi co do czego, to zaczyna się wszystkiego wypierać. Mówi: „No, każdy człowiek się powinien zachowywać…” i tak dalej. Ale ja na przykład pamiętam dokładnie, jak się rzucał na Hallmanna, jak nie chciał ręki mu podawać, jak „z Mindą się nie wita, bo jest żandarmem”, i tak dalej. A teraz jest, że „to był prank, że ktoś był przebrany za policjanta, nie ma problemu”.
Na koniec „Wampir” podsumował, co najbardziej przeszkadza mu w postawie dawnego znajomego.
– Albo się wita, albo się nie wita. Albo dostosowujemy to wszystko do tego, jak nam pasuje, albo mamy jakieś swoje zasady moralne i tym się kierujemy… Nie wiem, ja tego w ogóle nie kumam.
Najpierw obu zawodników czekają występy na FAME 32, gdzie mają zupełnie inne zadania do wykonania. Pasternak nie pozostawił jednak większych wątpliwości – jeżeli w przyszłości pojawi się możliwość zestawienia go z Szachtą, „Wampir” będzie zainteresowany takim pojedynkiem.