
Mariusz Pudzianowski ponownie wbił medialną szpilkę w Natana Marconia. Były strongman przypomniał o sobie mocnym wpisem w mediach społecznościowych.
Legenda polskich sportów siłowych w ostatnich miesiącach znalazła się w centrum sporego zamieszania. Pudzianowski oficjalnie zakończył współpracę z organizacją KSW, a kulisy rozstania dalekie były od spokojnych. W ubiegłym roku „Pudzian” miał być bardzo blisko transferu do FAME MMA – według medialnych doniesień stawił się nawet na sesji zdjęciowej, po której ogłoszone miało zostać starcie 2 vs. 1 z duetem „Good Boys”, czyli Natanem Marconiem i Adrianem Ciosem.
Ostatecznie do tego zestawienia nie doszło. Mariusz Pudzianowski raz jeszcze pojawił się w okrągłej klatce KSW, gdzie zmierzył się z debiutującym w MMA Eddie’em Hallem. Brytyjczyk sensacyjnie rozprawił się z nim w ekspresowym tempie. Po walce padło wiele gorzkich słów ze strony władz organizacji, a sam „Pudzian” wkrótce odpowiedział, twierdząc, że nie otrzymał pełnego wynagrodzenia.
Mariusz Pudzianowski ponownie zaczepia Natana Marconia
Z biegiem czasu coraz częściej pojawiały się sygnały, że były strongman może wkrótce zameldować się w świecie freak fightów. Sam zainteresowany dolał oliwy do ognia, publikując przerobioną grafikę, na której trzyma mikrofon z logo FAME MMA zakrywającym znak KSW.
Pudzianowski pozostaje bardzo aktywny w mediach społecznościowych i regularnie komentuje bieżące wydarzenia. Tym razem postanowił wrócić do zeszłorocznego artykułu autorstwa Jakuba Henninga, zatytułowanego: „Marcoń chce samemu zawalczyć z Mariuszem Pudzianowskim! ‘Jestem w stanie go zweryfikować’”. Pod udostępnionym fragmentem tekstu zamieścił również własny, dosadny komentarz:
– Chyba w Dubaju mocno słoneczko grzeje i Nataszka udaru dostała – napisał zaczepnie były strongman.
– Ps: dobrze że mam dystans duży do obecnych czasów – dodał Pudzianowski.
Czy to kolejny sygnał zwiastujący jego przejście „na drugą stronę lustra”? Odpowiedź poznamy zapewne już niebawem. W najbliższą sobotę odbędzie się gala FAME 29, podczas której wiele wskazuje na to, że organizacja może odsłonić pierwsze karty związane z jubileuszowym, trzydziestym wydarzeniem.