Makhachev wyciągnął wnioski z sensacyjnych porażek: U nas to tak nie działa

Islam Makhachev nie zamierza dopuścić do scenariusza, który w ostatnich miesiącach spotkał kilku dominujących mistrzów UFC. Dagestańczyk przyznał, że głośne porażki niepokonanych dotąd zawodników tylko zwiększyły jego koncentrację przed kolejną walką.

Choć Islam Makhachev ma na swoim koncie jedną zawodową porażkę, przez wielu ekspertów był uznawany za najbardziej dominującego zawodnika UFC – nawet ponad Khamzatem Chimaevem czy Ilią Topurią. Obaj długo szli przez kolejne pojedynki bez ani jednej przegranej, aż w końcu ich imponujące serie dobiegły końca. Chimaev niespodziewanie stracił pas kategorii średniej po porażce z Seanem Stricklandem, natomiast Topuria, będący ogromnym faworytem gali w Białym Domu, został całkowicie rozbity przez Justina Gaethjego i nie wyszedł do piątej rundy.

Wszystkie walki UFC 330 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.

TypyKursyBukmacher
Islam Makhachev wygra walkę1.27FORTUNA
Ian Machado Garry wygra walkę3.45FORTUNA

Makhachev: „Na naszej sali nie ma taryfy ulgowej”

Już wkrótce Islam Makhachev stanie do pierwszej obrony pasa kategorii półśredniej podczas gali UFC 330. Naprzeciwko niego stanie Ian Machado Garry. Irlandczyk nie jest stawiany w roli faworyta, jednak ma za sobą serię bardzo dobrych występów i niewielu w Dagestanie zamierza go lekceważyć.

W rozmowie z MMA Junkie mistrz UFC zdradził, że wraz ze swoim sztabem analizował ostatnie niespodziewane porażki czołowych zawodników organizacji. Jak podkreślił, w jego zespole nie ma miejsca na rozluźnienie, niezależnie od tego, kto aktualnie posiada mistrzowski pas.

– Rozmawialiśmy wewnątrz naszego teamu o tych, którzy ostatnio przegrali. Może stracili skupienie, może nie trenowali jak należy. W naszej sali to tak nie działa. Zawsze trenujemy ciężko, ciężej, niż ktokolwiek inny. Nieważne, czy jesteś mistrzem, czy nie. Na macie jesteśmy równi i wszyscy trenerzy mocno nas dociążają – powiedział Makhachev.

Dagestańczyk od lat słynie z żelaznej dyscypliny oraz niezwykle wymagających przygotowań. Jak sam przyznaje, właśnie taki system pracy sprawia, że nawet po zdobyciu kolejnych tytułów nie pozwala sobie na chwilę samozadowolenia. Makhachev wierzy, że dzięki temu uniknie losu innych mistrzów, których ostatnio dopadły sensacyjne porażki.