Łaszczyk odpowiada trenerowi Raubo przed walką na FAME 17: „Siła to nie wszystko. Może ważyć nawet 90 kg i tak się go nie przestraszę”

Kamil Łaszczyk odpowiedział na słowa trenera Zbigniewa Raubo, który przyznał, że waga robi dużą różnicę i zawodnicy powinni bić się w swoich kategoriach.

„Szczurek” już w ten piątek wejdzie do klatki FAME i stoczy swój pierwszy w życiu pojedynek w formule MMA. Stanie do walki z bardziej doświadczonym w tej dyscyplinie Amadeuszem Roślikiem. Dodatkowo freak fighter będzie miał przewagę warunków fizycznych.

-> KLIKNIJ W BANER I KUP PPV NA FAME MMA 17! <-

Łaszczyk odpowiada na słowa trenera Raubo

W wywiadzie dla fansportu.pl głos w sprawie walki zabrał Zbigniew Raubo, który przyznał, że jego zdaniem pojedynki pomiędzy zawodnikami z różnych kategorii wagowych nie mają większego sensu. Trener przyznał, że większy i cięższy przeciwnik może znokautował mniejszego, nawet jeśli nie ma umiejętności oraz techniki.

– Ja swego czasu zawsze chciałem bić Staszka Łakomca, a Staszek mi powiedział: „Słuchaj, zanim z kimkolwiek chcesz się bić, najpierw go zważ. Jak ona waży więcej, to siedź na dupie po cichu i się nie rzucaj, bo to się może źle skończyć”. Stasiu to powinien powiedzieć Łaszczykowi.

– To nie jest takie, że wyjdzie chłop 60 kg i znokautuje chłopa, co waży 100 kg. To nie jest tak. Jak trafi, to może, a jak nie trafi? I cięższy palnie w łeb, to może być nieszczęście. Gdyby to nie miało znaczenia, to ja bym Staszka cały czas lał. Wszystkim tym odważnym proponuję to samo. Nie rzucajcie się, bo spadnie 80-90 kg na łeb i może być pozamiatane.

Na te słowa Łaszczyk odpowiedział w ostatnim wywiadzie dla portalu sport.pl. Przyznał, że waga rywala nie ma dla niego znaczenia. Zdradził również, że dzięki walce w umownym limicie, pierwszy raz od 12 lat nie musi trzymać diety:

– Pierwszy raz od 19. roku życia mogę jeść tyle, ile mi się podoba, bo w boksie biłem się w kategorii do 58 kg. Jestem szczęśliwy, że wreszcie mogę normalnie podjadać. Tym bardziej że akurat były święta. A co do słów trenera Raubo, to go szanuję, ale jak dla mnie „Ferrari” mógłby ważyć nawet 90 kg. I tak się go nie przestraszę. Trener Raubo często powtarzał, że „są zawodnicy, którzy jedzą śniadania w aptece”. I wtedy można faktycznie mieć dużą siłę, ale siła to nie wszystko, zapewniam cię. 

Kursy bukmacherskie FAME 17: „Ferrari” vs Łaszczyk

Galę FAME 17 obstawisz wyłącznie u legalnego bukmachera BetClic! Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz odebrać swój BONUS! Dla nowych użytkowników przygotowano specjalną ofertę powitalną. Możesz postawić pierwszy zakład do 200 zł bez ryzyka! Jeśli Twoje typy będą dobre, zgarniasz wysoką wygraną. Jeśli kupon okaże się on przegrany – otrzymasz ZWROT!

-> Odbierz bonus na galę FAME 17