UFC

Jan Błachowicz podpisał kontrakt! Niebawem ogłoszenie kolejnej walki?

Jan Błachowicz przekazał znakomite wieści! Był mistrz wagi półciężkiej UFC powrócił z wyprawy w gruzińskie góry i natychmiast wziął się do pracy. Podpisał już bowiem kontrakt na kolejną walkę.

Popularny „Cieszyński Książę” w marcu zakończył długi rozbrat z oktagonem. Polak po przegranej z Alexem Pereirą wypadł ze starcia z Rakiciem z powodu urazów. Po tym poddał się operacji barków. To wyhamowało chęci ponownego rajdu o mistrzowski tytuł UFC.

Wróciwszy podczas gali w Londynie były mistrz zmierzył się z Carlosem Ulbergiem. Nowozelandczyk postawił opór i zdaniem sędziów to on zrobił więcej, by ręka poszła w górę. Tak też się stało, przez co zanotował on spory skok w rankingu.

W ubiegłym tygodniu Jan Błachowicz pobił swój życiowy rekord i zdobył koronę gruzińskiego szczytu Kazbek. Chwaląc się tym napisał w social mediach: „Co dalej? Tryb walka”. Ta zawoalowana zapowiedź powrotu do klatki zbiegła się z dwoma wyzwaniami. Wydaje się, że niebawem poznamy przyszłość „Cieszyńskiego Księcia”.

Jan Błachowicz podpisał kontrakt na walkę

Piąty obecnie w rankingu wagi półciężkiej Polak zamieścił na swoich social mediach story, na którym czubkiem mieczem pospisuje dokument – najprawdopodobniej kontrakt na kolejną walkę.

Sprawdź!  Glover Teixeira zachwycony natychmiastowym title shotem! "Od razu powiedziałem "jedziemy!", zanim..."

– Podpisane – brzmi podpis Błachowicza, który wszystko okrasił utworem Enter Sandman zespołu Metallica.

Kto będzie rywalem Janka? Po wiktorii na gali w Szanghaju na pojedynek wyzwał go weteran UFC, Johnny Walker. Brazylijczyk znajduje się jednak poza rankingową dziesiątką, toteż wygrana z nim mocno sytuacji Cieszynianina nie poprawi… choć i na ewentualny nokaut w wykonaniu Polaka nie można by było narzekać.

Inną z opcji jest Volkan Oezdemir. Szwajcar już dawno sugerował potyczkę z Błachowiczem, proponując „walkę o koronę króla Europy”. Co więcej, zaproponował on konkretny termin – galę, która 22 listopada odbędzie się w Katarze.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.