Hooker o incydencie z Tsarukyanem: Złamał mi nos główką

Dan Hooker wrócił wspomnieniami do swojej ostatniej walki w UFC, przywołując kontrowersyjne sceny, jakie rozegrały się podczas ceremonii ważenia.

Nowozelandczyk już w ten weekend ponownie zamelduje się w oktagonie, gdzie zmierzy się z Benoit Saint-Denisem. Francuz uchodzi za wyraźnego faworyta przed galą UFC 325, jednak mając w pamięci starcie Hookera z Mateuszem Gamrotem, trudno całkowicie skreślać „Wisielca” – zwłaszcza przed publicznością, która darzy go ogromną sympatią.

Zawodnik City Kickboxing w swoim poprzednim występie musiał uznać wyższość Armana Tsarukyana. Relacje pomiędzy oboma fighterami od dłuższego czasu były napięte, co znajdowało odzwierciedlenie w medialnych przepychankach. Mało kto spodziewał się jednak, że konflikt eskaluje aż do tak drastycznych wydarzeń podczas oficjalnego ważenia.

Wszystkie walki UFC 325 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.

TYPKURSYBUKMACHER
Dan Hooker wygra walkę3.40FORTUNA
Benoit Saint-Denis wygra walkę1.27FORTUNA

Hooker o incydencie z Tsarukyanem: „Złamał mi nos główką”

Na zaledwie dobę przed galą, której walką wieczoru było starcie Dana Hookera z Armanem Tsarukyanem, doszło do szokującej sytuacji. Gdy Ormianin zszedł z wagi, Nowozelandczyk wykonał krok w jego stronę, próbując wywrzeć presję. W odpowiedzi „Ahalkalakets” niespodziewanie zaatakował rywala, uderzając go głową prosto w nos.

W rozmowie z Arielem Helwanim Dan Hooker wrócił do tamtych wydarzeń, nie kryjąc emocji:

– Ten p…ździelec wk…wił mnie momentalnie, jak p…dolnął mnie z główki na ważeniu, czym złamał mi nos. Ale wiesz, na tym etapie nie możesz dać się ponieść emocjom. Oczywiście, kipiałem wściekłością. Chciałem mu się odegrać… ale musisz to zignorować. Musisz to schować z tyłu głowy. No ale tak, stary, byłem wściekły do czerwoności. Wybiło mnie to z rytmu, na bank.

Ostatecznie to Arman Tsarukyan wyszedł zwycięsko z ich pojedynku, kończąc walkę przez poddanie w drugiej rundzie. Incydent z ważenia odbił się jednak szerokim echem w strukturach UFC. Choć Ormianin pozostawał wówczas najwyżej notowanym pretendentem w rankingu, jego zachowanie wywołało niezadowolenie wśród decydentów organizacji.

Tym bardziej że niespełna dziesięć miesięcy wcześniej Tsarukyan wypadł z rewanżowego starcia z Islamem Makhachevem na dzień przed walką o mistrzowski pas, co postawiło go w bardzo niekorzystnym świetle.