Grabowski ostro odpowiada „Jurasowi”! Poszło o pozwy i „charakterność”

Mariusz Grabowski ponownie zabrał głos w sprawie konfliktu z Łukaszem „Jurasem” Jurkowskim. Szef GROMDY w rozmowie z Fansportu TV odniósł się do zarzutów o „miękką grę” i kierowanie sporów na drogę prawną, a następnie sam przeszedł do bardzo mocnego kontrataku.

GROMDA jeszcze przed końcem roku zorganizuje kolejną galę, choć na szczegóły wydarzenia trzeba jeszcze poczekać. W ostatnich tygodniach zdecydowanie więcej niż o samej sportowej rozpisce mówi się jednak o napięciach pomiędzy federacją Mariusza Grabowskiego a konkurencją, która coraz mocniej zaznacza swoją obecność na rynku walk na gołe pięści.

Grabowski nie zgadza się z narracją o „miękkiej grze”

Spór pomiędzy Mariuszem Grabowskim a Łukaszem „Jurasem” Jurkowskim nie jest nowy. Obaj już kilka miesięcy temu wymieniali się uszczypliwościami w mediach społecznościowych, choć przez pewien czas można było odnieść wrażenie, że emocje zaczęły opadać.

Sytuacja ponownie zrobiła się gorąca, gdy konkurencyjna organizacja zaczęła pozyskiwać zawodników wcześniej kojarzonych z GROMDĄ. Jednym z głośniejszych tematów stał się Jakub Słomka, przy czym sam Grabowski zaznacza, że według niego zawodnik wciąż pozostaje związany kontraktem z jego federacją.

W pewnym momencie „Juras” zakwestionował podejście GROMDY do sporów prawnych, sugerując brak „charakterności” i zbyt miękką grę. Do tych słów na antenie Fansportu TV wrócił Michał Tuszyński.

– Mieszanie spraw karnych ze sprawami cywilnymi i mówienie tutaj o „charakterności”, czy ktoś ją ma, czy „jest miękka gra”, czy jej nie ma, to jest nietrafione. Tym bardziej z ust Jurasa. Ja powiem szczerze, że ja wiem jakie są zachowania, jakie są zasady, jak należy się zachować w pewnych sytuacjach.

Grabowski na tym nie zakończył. W dalszej części rozmowy wystosował bardzo poważne oskarżenie pod adresem Jurkowskiego. To słowa szefa GROMDY i nie należy traktować ich jako niezależnie potwierdzonego stanu faktycznego.

– Tutaj dopasowywanie jakichś teorii i mówienie takich słów przez tego gościa, to jest nie na miejscu. To ja wam powiem krótko i zadam pytanie: czy charakternym jest bicie swojej kobiety, która później wystawia swoje zdjęcie z pobicia, a gość zakłada jej pozew. Czy to jest charakterne, czy nie? Odpowiedzcie sobie sami – zakończył mocno ten wątek szef GROMDY.

Po tych słowach trudno mówić o wygaszeniu konfliktu. Wręcz przeciwnie – medialna wojna pomiędzy stronami wyraźnie nabrała kolejnego tempa i wygląda na to, że temat jeszcze długo nie zniknie ze świata polskich sportów walki.