Celowe działanie rywala Jakuba Wikłacza? Mateusz Gamrot skomentował kontrowersje po UFC Vegas 113

Echa pojedynku Jakuba Wikłacza z Muinem Gafurovem na UFC Vegas 113 wciąż są głośno komentowane. Choć „Masa” rozstrzygnął walkę w dramatycznych okolicznościach, poddając rywala w ostatniej sekundzie starcia, spore kontrowersje wybuchły jeszcze przed wejściem do oktagonu.
Zawodnik z Tadżykistanu nie zmieścił się w limicie kategorii koguciej, przestrzelając wagę o ponad dwa kilogramy, co natychmiast rozpaliło dyskusję w środowisku MMA.
Do całej sytuacji odniósł się m.in. Mateusz Gamrot. Czołowy reprezentant Polski w UFC nie ukrywał irytacji postawą Gafurova, zwracając uwagę nie tylko na sam fakt niewypełnienia limitu, ale również na jego zachowanie podczas oficjalnego ważenia.
Gamrot ostro o zachowaniu Gafurova po UFC Vegas 113
Mateusz Gamrot w rozmowie z InTheCagePL jasno dał do zrozumienia, że na takim poziomie rywalizacji nie ma miejsca na podobne sytuacje. Polak zasugerował również, że w jego odczuciu nie był to zwykły wypadek przy pracy, a raczej przejaw braku profesjonalizmu – być może nawet świadomego działania.
– Najbardziej, co mnie zdenerwowało… Wiesz, czasem widzisz po przeciwniku, że on naprawdę nie może zrobić wagi, a on wychodzi i nie dość, że jest ulany, to jeszcze się uśmiecha na twarzy po prostu. Nie wiadomo, czy to nie było z premedytacją. Teraz zależy, jaki miał kontrakt ten Gafurov. Bo od tego zależy, jaka część trafi do Kuby po prostu. Im wyższy, tym wyższy procent… ale myślę, że przy tej stówce za bonus to te 25% nie zmieni niczego więcej. Na after po gali zostanie wliczone – powiedział Mateusz Gamrot w rozmowie z InTheCagePL.
Na tym jednak kontrowersje się nie skończyły. Wątpliwości pojawiły się także przy samej końcówce walki, gdy Gafurov znalazł się w ciasno zapiętej gilotynie i w ostatniej sekundzie starcia odklepał. Po walce do mediów społecznościowych trafiło wideo z udziałem Muina i jego cornermana, Meraba Dvalishviliego. Panowie przekazali, iż zawodnik był przekonany, że usłyszał syrenę kończącą pojedynek.
Takie tłumaczenia szybko spotkały się z ostrą reakcją. Gamrot, komentując tę wersję wydarzeń, nie pozostawił na niej suchej nitki.
– Nie, nie… Absurdalne. Absurdalne, absurdalne to jest. Gdzieś tam próbowali ratować tonącego z wody wyciągnąć. Było to żałosne. Myślę, że bardziej go podtopił tym stwierdzeniem, niż go uratował.
Wypowiedzi „Gamera” jasno pokazują, że w jego opinii nie ma żadnych wątpliwości co do przebiegu i wyniku walki. Jakub Wikłacz wyszedł z całego zamieszania obronną ręką, dopisując do rekordu drugie zwycięstwo w UFC i wysyłając czytelny sygnał, że jest gotów na kolejne, jeszcze większe wyzwania w amerykańskiej organizacji.



