FAME MMA

Alberto zdyskwalifikowany! Josef Bratan wskoczył do klatki i przerwał walkę! [WIDEO]

W walce wieczoru gali FAME 25 doszło do spotkania zwycięzców turniejów. Kamil „Taazy” Mataczyński zmierzył się z Alberto Simao.

Członek wytwórni GM2L we freakach zadebiutował przed dwoma laty. Po wygranej przez decyzję przyszły trzy przegrane z rzędu. Po kilkunastomiesięcznej przerwie Alberto powrócił i stoczył kolejne walki pod szyldem FAME. Raper wziął udział w turnieju Underground i błyskawicznie zdemolował trzech kolejnych rywali. Na całą trójkę potrzebował zaledwie 83 sekund.

Po tej wiktorii Simao wyzwał siedzącego na trybunach „Taazy’ego”, z którym to bardzo chciał się zmierzyć. Objawienie świata freak fightów ubiegłego roku nie mógł wziąć udziału w turnieju Underground. Na swoim koncie miał jednak zwycięstwo w zawodach na Stadionie Narodowym, a także cenne zwycięstwo z „Don Kasjo”.

FAME 25: Taazy vs. Alberto

Runda 1: Alberto szybko zaczął atakować kopnięciami na korpus, Taazy skrócił dystans. Rywal nie dał się obalić, panowie siłowali się w klinczu na siatce. Alberto mądrze bronił się przed zapasami Mataczyńskiego, który w końcu przewrócił Simao. Taazy wyprowadzał kolana w pozycji bocznej, szukał krucyfiksu, ale panowie wrócili na nogi. Alberto zerwał się jeszcze na Kamila, atakując go serią ciosów i kopnięć.

Sprawdź!  Cezary Oleksiejczuk o Alanie Kwiecińskim: "Jak taki patus może rzucać na mojego trenera takie obelgi? Będziesz wyjaśniony za te słowa"

Runda 2: Alberto nie czekał na zaproszenie i posłał dużo kopnięć na tułów Taazy’ego. Mataczyński zasłonił się, skrócił dystans i zdołał przewrócić rapera. Alberto trzymał głowę oponenta, który z kolei zajął pozycję z góry. Taazy trafił łokciem w tył głowy, Alberto skorzystał z przerwy, walka została wznowiona w stójce. Alberto ładował kolejne kopnięcia, jedno z nich czysto trafiło w okolice wątroby. Mataczyński obalił, Alberto zgłosił uderzenie głową. A do klatki wskoczył Josef Bratan i zaatakował Taazy’ego!

Wynik walki: Taazy wygrał przez dyskwalifikację w 2. rundzie!

Wideo pojawi się wkrótce.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.