
Alberto Simao odniósł się do możliwej walki z Denisem Labrygą. Mistrz FAME w MMA przyznał w studio Fansportu TV, że takie zestawienie może go interesować, ale tylko przy konkretnych zasadach. Nie bez znaczenia pozostają też oczekiwania finansowe „Głogowskiego Niedźwiedzia”.
Już w ten weekend odbędzie się FAME 33. Gala zaplanowana została na 17 października w warszawskim ATM Studio, a jednym z głównych punktów programu będzie turniej GRAND FREAKS. Alberto w ćwierćfinale zmierzy się z Sebastianem „Mr. Scarface” Skiermańskim. W przypadku zwycięstwa w półfinale czekać będzie na niego lepszy z pary Paweł Tyburski vs Marcin Wrzosek.
Alberto jasno o walce z Denisem Labrygą
Podczas wizyty w Fansportu TV Michał Tuszyński poruszył temat konfliktu Alberto z Denisem Labrygą. Obaj zawodnicy trenują na co dzień w WCA, ale jak widać, wspólny klub nie musi oznaczać, że potencjalna walka jest niemożliwa.
Simao nie zamknął drzwi przed takim pojedynkiem. Zrobił jednak jedno istotne zastrzeżenie.
Choć Alberto jest mistrzem FAME w formule MMA, nie zamierza mierzyć się z Labrygą właśnie na tych zasadach. Wprost wskazał, jaka formuła wchodziłaby w jego przypadku w grę i co musiałoby się wydarzyć, aby temat można było potraktować poważnie.
Drugim elementem układanki pozostają pieniądze. Warunki finansowe „Głogowskiego Niedźwiedzia” mogą okazać się na tyle wysokie, że staną na drodze do finalizacji zestawienia.
Czy zatem Alberto i Labryga rzeczywiście mogą spotkać się w klatce? Pełną wypowiedź Simao i warunki, które postawił, znajdziecie w materiale poniżej.