FAME MMA

Pudzianowski w FAME dopiero na dużej gali? „Boxdel” zdradza kulisy możliwego angażu

Mariusz Pudzianowski wciąż pozostaje jednym z największych potencjalnych transferów na polskim rynku freak fightów. Michał „Boxdel” Baron przyznał w Kanale Sportowym, że temat jego angażu nie jest prosty przede wszystkim ze względu na ogromne koszty, jakie wiązałyby się z zakontraktowaniem byłego zawodnika KSW.

Już w ten weekend odbędzie się FAME 33, którego głównym punktem będzie turniej GRAND FREAKS. W ćwierćfinałach zobaczymy zestawienia: Paweł Tyburski vs Marcin Wrzosek, Alberto Simao vs Sebastian „Mr. Scarface” Skiermański, Michał Pasternak vs Erko Jun oraz Dawid Załęcki vs Kacper „Legionista” Musiał.

„Pudzian” potrzebuje dużej areny

O potencjalnej walce Pudzianowskiego we FAME mówi się od wielu miesięcy. Dodatkowego paliwa plotkom dostarczył leak z transmisji „PashyBicepsa”, który zdradził, że w październiku miał zmierzyć się z byłym strongmanem w boksie na małe rękawice.

Kiedy jednak FAME ogłosiło, że gala numer 33 odbędzie się w warszawskim ATM Studio, stało się jasne, że takiego zestawienia tej jesieni nie zobaczymy. Pojedynek z udziałem Pudzianowskiego wymagałby bowiem znacznie większej skali wydarzenia.

Sprawdź!  Załęcki szczerze po nokaucie na PGE Narodowym: "Lepszy rydz, niż nic, nie?" [WIDEO]

Zwrócił na to uwagę Hubert Mściwujewski podczas FAME Daily w Kanale Sportowym.

– Jest gala studyjna. „Pudzian” vs „Pasha” zasługuje na dużą arenę, żeby zarobić na biletach, żeby tych ludzi przyszło sporo… Potrzebna duża gala do tego, a nie gala studyjna – powiedział Hubert Mściwujewski.

Do tematu szybko odniósł się również Michał Baron.

– Jeżeli mamy angażować Mariusza Pudzianowskiego, to nie jest tajemnicą, że jego gaża jest… spora – dodał „Boxdel”, który zaczął przekomarzać się z prowadzącymi w kontekście gaży dla Pudzianowskiego.

W sieci od dłuższego czasu pojawia się kwota około 1,5 miliona złotych za występ „Pudziana”. „Boxdel” zaprzeczył jednak, by była to właściwa suma.

Jednocześnie jasno zasugerował, że zawodnik o takiej pozycji musi generować przychody nie tylko poprzez zainteresowanie transmisją, ale również poprzez sprzedaż biletów.

– Mariusz Pudzianowski musi zarobić na siebie również areną, czyli sprzedażą biletów. W momencie, kiedy mamy galę studyjną, ze względu na to, że te areny mają swoje kalendarze… Na przyszły rok, mogę zdradzić, mamy fajne arenki – pokusił się o mały leak informacyjny włodarz FAME. – Będą duże areny. Troszeczkę robimy restrukturyzację, jeżeli chodzi o same zestawienia, formuły, także przyszły rok zapowiada się fajnie.

Na koniec „Boxdel” podkreślił, że FAME 33 będzie ostatnią galą organizacji w tym roku.

Sprawdź!  Clout MMA ostrzegło konkurencję! Skomentowało przegraną Popka z FAME

– Tu mamy ostatnią galę, FAME 33, w tym roku. Ja uważam, że jeżeli chodzi o poziom walk, to naprawdę dobre walki tu są – zakończył „Boxdel”.

Na ten moment angaż Pudzianowskiego pozostaje więc jedynie możliwością. Z wypowiedzi Barona można jednak wywnioskować, że jeśli „Pudzian” rzeczywiście trafi do FAME, federacja będzie chciała wykorzystać jego nazwisko podczas znacznie większego wydarzenia.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.