Artur Szpilka zwyciężył na XTB KSW 120! Pokonał byłego zawodnika UFC

Tuż przed walką wieczoru gali KSW 120 kibice byli świadkami starcia Artura Szpilki z Augusto Sakaiem. Pojedynek był co-main eventem wydarzenia i miał duże znaczenie dla układu sił w kategorii ciężkiej.
Dla Artura Szpilki był to siódmy występ w formule MMA. Były pretendent do pasa mistrza świata WBC po nieudanym starciu z Arkadiuszem Wrzoskiem zdołał wrócić na właściwe tory. Najpierw zmusił do poddania Errola Zimmermana, a następnie w efektownym stylu znokautował w drugiej rundzie Michala Martinka. To właśnie triumf nad reprezentantem Czech sprawił, że „Szpila” znalazł się w rankingu królewskiej dywizji KSW.
Na drodze Polaka stanął jednak niezwykle doświadczony Augusto Sakai. Brazylijczyk przez lata rywalizował w czołowych organizacjach świata, takich jak UFC i Bellator, a bogate doświadczenie miał być jego największym atutem. W KSW notował dotąd przeplatające się sukcesy i porażki – po przegranej walce o mistrzowski pas pokonał Szymona Bajora, lecz w swoim ostatnim występie musiał uznać wyższość Marcina Wójcika.
KSW 120: Sakai vs Szpilka – relacja z walki
RUNDA 1. – Szpilka zajął środek klatki i od początku szachował pozycją. Sakai powoli kroczył w kierunku Polaka, posłał kopnięcie na łydkę. Brazylijczyk wiedział, czego musi się wystrzegać i wszelkich akcji poszukiwał z dystansu. Szpilka uderzył dobrze orbitował, celnie uderzył prostym „na schaby”. Odpalił się Polak, zbliżył się i trafił Sakaia, który pozostał niewzruszony. Brazylijczyk posyłał kolejne middle kicki, na co Artur odpowiadał ciosami na korpus. „Szpila” szukał też lewego sierpa, chcąc urwać głowę oponenta. Sakai szukał high kicka, na co Polak zareagował wzruszeniem ramion. Szpilka odpowiedział kilkoma ciosami i świetną kombinacją zakończoną celnym sierpem! Augusto Sakai uruchomił kopnięcia, ale piekielny prawy posadził go na deski! Polak rąbał z góry, ale Brazylijczyk wrócił jeszcze na nogi. Kolejna akcja Polaka, lewy trafił Sakaia na szczękę… a po chwili wypalił z głupim high kickiem, po którym się poślizgnął.
RUNDA 2. – Sakai podążał za Polakiem, który cały czas pozostawał w ruchu. Artur kiwał tułowiem chcąc ustawić sobie Brazylijczyka, ale pierwszy cios poszedł na gardę. Kolejne jednak trafiły i już rozcięły mu łuk brwiowy. Szpilka posyłał ciężkie pięści, a do tego dołożył niskie kopnięcia. „Szpila” przyjmował kolejne akcje przeciwnika, który wcale nie szukał grapplingu – a to właśnie tu miała być jego przewaga. Sakai posłał middle kicki, na co Szpilka odpowiedział ciosami na korpus. Brazylijczyk walczył na wstecznym, bo skutecznie pressował go Szpilka. Sakai schował się za podwójną gardą, przyjął kilka ciosów Polaka… ale odwinął się i posadził „Szpilę”! Natychmiast dopadł do niego w parterze, a Artur pozostawał aktywny ładując łokcie z dołu. Sakai dominował w parterze, a Szpilka skupił się na obronie.
RUNDA 3. – Sakai odważniej wyszedł do ostatniej odsłony i szybko zaczął kopać. Szpilka usłyszał od trenera, by atakować przeważnie ciosami prostymi, ignorując sierpy. Polak świetnie uciekł z klinczu na siatce, posyłając jeszcze prawą bombkę. „Szpila” cały czas krążył po klatce. Poślizgnął się pechowo przy próbie lewego sierpa, a zaraz oberwał kopnięciem na żebra. Mocny lewy prosty „Szpili”, który nie rzucał się bez potrzeby na Brazylijczyka. Ten zaś cały czas straszył go prawym sierpem, a niedługo później high kickiem. Szpilka trafił prostym, a w wymianie nonszalancko wręcz opuszczał ręce i posyłał swoje razy. Polak coraz częściej zbliżał się do Sakaia, który chował się za gardą i na nią też przyjął high kicka. Szpilce zabrakło chwilami decyzyjności – gdy miał Brazylijczyka w odpowiednim dystansie, nie posyłał podbródkowego, czy sierpa, by zaatakować chwilę później.
WYNIK: Artur Szpilka wygrał jednogłośną decyzją sędziów.



