FAME 30: Badurek pokonana przez Linkiewicz! Legenda FAME MMA górą nad byłą zawodniczką UFC

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskich freak fightów wróciła do klatki podczas gali FAME 30. Marta Linkiewicz zmierzyła się z byłą zawodniczką UFC, Izabelą Badurek.
Historia „Linkimaster” w świecie sportów walki jest wyjątkowa i przez lata obserwowali ją kibice w całej Polsce. Jej przemiana niemal idealnie pokrywa się z drogą, którą przeszła sama organizacja FAME MMA – od kontrowersyjnych początków, przez zmianę wizerunku i coraz większy nacisk na sportową rywalizację, aż po zestawienia z udziałem zawodowych zawodniczek. Marta Linkiewicz zdołała zbudować solidną pozycję w klatce, a po zwycięstwie nad znaną z KSW Karoliną Owczarz mogła podczas FAME 30 dopisać do swojego rekordu kolejne głośne nazwisko.
Naprzeciw niej stanęła bowiem Izabela Badurek – była zawodniczka UFC. Choć jej przygoda z największą organizacją MMA na świecie była krótka, pozostaje ona jedną z nielicznych Polek, które miały okazję wystąpić w oktagonie tej federacji. Swój jedyny pojedynek w UFC stoczyła w Krakowie, gdy organizacja po raz pierwszy zawitała do Polski. Tam przegrała przez poddanie w drugiej rundzie.
Do klatki FAME 30 Badurek wróciła po długiej przerwie od rywalizacji. Ostatni raz walczyła w 2021 roku, a zawodową karierę zakończyła z bilansem ośmiu zwycięstw i siedmiu porażek. Starcie z Martą Linkiewicz było więc dla niej powrotem do walki po kilku latach przerwy.
FAME 30: Linkiewicz vs. Badurek – relacja z walki
Linkiewicz agresywnie rozpoczęła frontami, postraszyła też wysokim kopnięciem. Marta ruszyła pełnym piecem. Badurek czaiła się na kontrę, ale to „Linki” zaliczyła pierwszy nokdaun. Linkiewicz mieszała płaszczyzny, celowała zarówno w głowę, jak i niżej, a do tego dokładała kolana w klinczu. Po Badurek było widać oktagonową rdzę, a „Linki” kontynuowała dominację. Rundę zakończyła mocnym prostym i potężnym middle kickiem.
Linkiewicz drugą rundę również rozpoczęła od zaznaczającego fronta, po którym poszła salwa ciosów prostych. Marta nie szukała kwadratowych jaj, korzystała z prostych, ale skutecznych ciosów. Badurek próbowała skontrować oponentkę. Nie zdołała przebić się jednak przez kolejne serie „Linki”. Linkiewicz skutecznie stopowała ofensywy oponentki i straszyła ją wysokimi kopnięciami. Iza Badurek traciła siły, a do tego ponownie została znokdaunowana. Marta poczuła krew, ruszyła z frontami i uderzeniami, po których Izabela raz jeszcze była liczona. Linkiewicz torpedowała rywalkę do ostatnich sekund.
Choć Linkiewicz prowadziła na kartach punktowych, to nie hamowała się z kolejnymi atakami. Trzecią rundę również rozpoczęła od pełnej ofensywy, a Badurek traciła chęci do życia. W pewnym momencie padła na kolano, byle tylko zyskać oddechu. Linkiewicz zasypywała ją kopnięciami, po czym Iza raz jeszcze była liczona. Nakręcona „Linki” szukała skończenia przed czasem, Badurek nie była w stanie wrócić do walki!
Wynik: Marta Linkiewicz wygrała przez TKO w 3. rundzie.



