
Przyszłość Shavkata Rakhmonova w UFC wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania. Sean Brady uważa, że problemy zdrowotne Kazacha mogą okazać się na tyle poważne, iż „Nomad” już nigdy nie pojawi się w oktagonie.
Shavkat Rakhmonov ostatnią walkę stoczył w grudniu 2024 roku. Niepokonany wówczas Kazach zmierzył się z Ianem Machado Garrym i po raz pierwszy w zawodowej karierze nie zdołał skończyć przeciwnika przed czasem. „Nomad” zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów, ale sukces przypłacił kolejnymi problemami zdrowotnymi.
Rakhmonov ponownie uszkodził kolano, co doprowadziło do operacji i bardzo długiej przerwy. Od tamtego czasu nie wrócił do rywalizacji, a jego rehabilitacja nie przebiegała bez komplikacji.
W mediach pojawiały się informacje dotyczące potencjalnego powrotu Kazacha, a sam zawodnik zdążył pokazać materiały z treningów. Sean Brady pozostaje jednak ogromnym sceptykiem. Amerykanin obawia się, że organizm „Nomada” może już nie pozwolić mu przejść pełnego obozu przygotowawczego.
Sean Brady o Rakhmonovie: „Nie sądzę, żeby jeszcze kiedykolwiek zawalczył”
Brady poruszył temat sytuacji w czołówce kategorii półśredniej podczas rozmowy z Danielem Cormierem. Amerykanin przedstawił potencjalny scenariusz kolejnych walk, w którym Michael Morales miałby zmierzyć się z Rakhmonovem. Sam jednak natychmiast poddał w wątpliwość możliwość zrealizowania takiego zestawienia.
– [Carlos] Prates zawalczy z Islamem, a później [Michael] Morales zmierzy się z Shavkatem i zwycięzca tej walki jako następny dostanie pojedynek o pas – powiedział Sean Brady w rozmowie z Danielem Cormierem. – On uderza w tarcze i tak dalej. Mówi, że wraca. Ja jednak nie sądzę, żeby jeszcze kiedykolwiek zawalczył. Myślę, że to koniec, ponieważ za każdym razem, gdy próbuje wrócić, jego kolano znowu odmawia posłuszeństwa.
Zdaniem Brady’ego największym problemem może być nie sam powrót do treningów, lecz wytrzymanie intensywności pełnego obozu przygotowawczego.
– Nie będzie w stanie przejść całego obozu. Sam nigdy nie miałem problemów z kolanami, ale kiedy widzisz zawodników z takimi urazami, one po prostu powracają raz za razem. Zwłaszcza w jego przypadku. Obóz przygotowawczy jest najtrudniejszą częścią – dodał Brady.
Gdyby przewidywania Amerykanina się sprawdziły, Rakhmonov mógłby zostać jednym z największych niespełnionych talentów ostatnich lat w MMA. „Nomad” legitymuje się perfekcyjnym bilansem 19-0, a na jego liście pokonanych znaleźli się między innymi Ian Machado Garry, Stephen „Wonderboy” Thompson, Geoff Neal oraz Neil Magny.
Kazach znajdował się o krok od mistrzowskiej szansy, zanim jego karierę wyhamowały problemy zdrowotne. Nie wszystko musi być jednak stracone. Trener Rakhmonova opublikował niedawno nagrania, na których zawodnik trenuje stójkę. Materiały mogą sugerować, że „Nomad” nadal przygotowuje się do powrotu do oktagonu.
Brady nie wierzy jednak, aby taki scenariusz rzeczywiście się ziścił. Sam Amerykanin ma już natomiast zaplanowany kolejny występ. 7 listopada w walce wieczoru UFC Vegas 124 zmierzy się w Apex z Gabrielem Bonfimem. Do pojedynku przystąpi po punktowym zwycięstwie nad Joaquinem Buckleyem.