
Podczas gali XTB KSW 116 kibice zobaczyli powrót do klatki Kacpra Formeli. Były mistrz FEN stanął naprzeciwko debiutującego w organizacji Krzysztofem Mendlewskim.
Popularny „Polski Machida” jeszcze niedawno walczył o najwyższe cele w kategorii piórkowej. Po efektownym zwycięstwie nad Ahmedem Vilą otrzymał szansę zdobycia tymczasowego pasa, jednak w starciu z Ruchałą musiał uznać wyższość rywala i został znokautowany w trzeciej rundzie. Kolejny pojedynek również nie potoczył się po jego myśli – Roman Szymański zakończył walkę już w pierwszej odsłonie.
Reprezentant klubu Mad Dogs Gdynia zdołał jednak szybko odbudować się po tych niepowodzeniach. Podczas gali Strife MMA 16 potrzebował niespełna minuty, aby znokautować Gomesa i wrócić na zwycięską ścieżkę.
Na gali XTB KSW 116 jego rywalem był Krzysztof Mendlewski – były mistrz organizacji Babilon MMA. Dla zawodnika była to długo wyczekiwana okazja do debiutu w okrągłej klatce KSW. Na poprzedni występ czekał od ubiegłego roku, gdyż podczas listopadowej gali z rozpiski wypadł jego przeciwnik, a organizacji nie udało się znaleźć zastępstwa.
Mendlewski przystępował jednak do pojedynku w świetnej formie. Przed starciem z Formelą miał na koncie serię czterech kolejnych zwycięstw, a każde z nich kończył przed czasem. Wszystko zapowiadało więc niezwykle dynamiczne starcie w kategorii lekkiej.
XTB KSW 116: Formela vs. Mendlewski – kto wygrał? Relacja
Panowie wymieniali low kicki w pierwszych sekundach. Mendlewski trafił Formelę w krótkim dystansie. Wydawało się, że odczuł ten cios. Kacper odgryzł się groźnym, lewym sierpem. Debiutant potrafił się w czas odchylać, ale Formela skutecznie go obijał. Jednym z kopnięć wyciął Mendlewskiego, ale parteru wolał uniknąć. Pięknie zakręcił obrotówką „Polski Machida”, Mendlewski ratował się pójściem w zapasy! Formela wrócił na nogi, próbował jeszcze wykorzystać swój moment, ale nieskutecznie. Debiutant zaczął wywierać większą presję wracając do gry.
Drugą rundę Formela natychmiast zaczął od obrotówki na nogę rywala. Kacper kontynuował obijanie nóg Mendlewskiego. Krzysztof zgarnął sierpa na szczękę przy krótkim dystansie. Nie szło mu w stójce, to poszukał obalenia. Skończyło się jednak klinczem i kolanem na rozerwaniu. Groźne kopnięcie Mendlewskiego na głowę. Formela w czas podniósł rękę, po czym ponownie zakręcił obrotówką na kolano. Mendlewski gubił dystans, nie potrafił wejść z dłuższą kombinacją. Formela dalej go kopał i znalazł się z góry po próbie obalenia przez debiutanta. Obaj poszli po nogę przeciwnika szukając poddania, ale bezskutecznie.
Formela wszedł z kopnięciami w Mendlewskiego. Dobry początek ostatniej rundy zatrzymał jednak rywal – debiutant poszukał obalenia… ale nieskutecznie. Krzysztof zaatakował obrotowym łokciem po rozerwaniu. Uparł się na sprowadzenie walki do parteru Mendlewski, ale „Polski Machida” odparł atak i sam przejął kontrolę w klinczu. Były mistrz Babilon MMA bez przygotowania szedł po obalenie, a na domiar sam skończył na plecach. Mendlewski, choć bardzo chciał, nie zdołał odwrócić losów starcia.
Wynik: Kacper Formela wygrał jednogłośną decyzją sędziów.