
Zaraz po otwierającym galę UFC Vegas 113 występie Klaudii Syguły do oktagonu wszedł kolejny reprezentant Polski. Jakub Wikłacz stanął przed szansą odniesienia drugiego zwycięstwa w UFC, a naprzeciw niego pojawił się Muin Gafurov.
Były mistrz KSW wzbudzał spore zainteresowanie kibiców jeszcze przed rozpoczęciem gali. W debiucie Wikłacz zmierzył się z Patchym Mixem i po trzech rundach wyszedł z tego starcia zwycięsko. Amerykanin był uznawany za wyjątkowo wymagającego rywala, co sprawiło, że występ Polaka został odebrany bardzo pozytywnie.
Na UFC Vegas 113 „Masa” miał zmierzyć się z Muinem Gafurovem, dla którego był to piąty występ w oktagonie. Zawodnik z Tadżykistanu notował w UFC zarówno wygrane, jak i porażki, jednak tym razem znalazł się na czołówkach z powodu problemów z wagą. Gafurov przekroczył limit o niemal dwa kilogramy, lecz Wikłacz nie wycofał się z walki i zdecydował się przyjąć wyzwanie. Jak wyglądał ten pojedynek w klatce?
UFC: Wikłacz vs. Gafurov – relacja
Runda 1.: Wikłacz zaskoczył rywala frontem, po którym dołożył mocne proste. Polak szybko narzucił presję, zyskując przewagę w pierwszych minutach. Gafurov szukał zwarcia, posłał mocną serię w półdystansie. Polak wpadał z ciosami, zakręcił się nawet z obrotówką. Kuba posyłał dużo kopnięć, ale większość z nich przecinała powietrze. Gafurov wyciął Polaka w klinczu, nie dając mu szansy przejścia do parteru. Dobre sierpy Tadżyka na korpus, rozpuścił ręce w szaleńczej szarży po głowę Wikłacza. Polak złapał tajski klincz, rywal obniżył pozycję unikając próby gilotyny. Gafurov posyłał silne ciosy na tułów Jakuba, który nie zdołał złapać gilotyny, ale odpłacał się kolanami.
Runda 2.: Wikłacz błyskawicznie zaczął od kopnięcia, po którym wpadł w gilotynę! Rywal uciekł, ale leżał na plecach. Kuba ładował łokcie, rozcinał Gafurova pracując nad skończeniem. Poszły mocne kolana na żebra Tadżyka. Gafurov się skręcił w ucieczce, Wikłacz uporczywie polował na gilotynę, ale ponownie bez sukcesu. Rywal popełnił kolejny błąd, którym pakował się w uchwyt Polaka. Gafurov zaliczył obalenie, ale fenomenalnie odwrócił go Jakub Wikłacz! Polak znalazł się z góry, zgubił pozycję do duszenia trójkątem rękoma. Gafurov ryzykował ucieczką pakując się w uchwyty Polaka, który jednak miał problemy z zapięciem uchwytyu.
Runda 3.: Kuba szukał podobnego rozpoczęcia rundy, co w poprzedniej rundzie. Tym razem jednak Gafurov się nie ugiął, pchał się za to z solidnym boksem. Tadżyk napierał z sierpami na korpus, szykując tym samym skończenie uderzeniem na głowę. Wikłacz musiał walczyć na wstecznym, co wytrąciło go z równowagi – nie wspominając o zmęczeniu. Kuba straszył kopnięciami, zginał się jednak po kolejnych razach na schaby. Wikłacz zostawił aż za dużo sił w poprzednich rundach, ale odpłacał się dobrymi kolanami. Gafurov sięgał kolejnymi ciosami, głowa Wikłacza odskakiwała, a ręce opadały. Muin złapał klincz na siatce, czym specjalnie sobie nie pomógł – choć rundę mógł zapisać na swoją korzyść. Polak odpłacał się frontami, ale dystansował jedyne rywala, który polował na skończenie. Gafurov poszedł jeszcze po obalenie, ale wpakował się w uchwyt Wikłacza, który złapał gilotynę w ostatniej sekundzie! Czy Gafurov odklepał przed syreną?!
Wynik: Jakub Wikłacz wygrał przez poddanie w 3. rundzie.
À la toute dernière seconde! ⏱️
— UFC Québec (@UFCQuebec) February 7, 2026
Résultat #UFCVegas113 : @Jakub_Wiklacz l'emporte sur Muin Gafurov par Soumission (Guillotine) à 4:59 du 3e round pic.twitter.com/Zywbm1rXIX