UFC: Sean O’Malley wygrał przez TKO. Zahabi odprawiony z kwitkiem w 2. rundzie

Podczas UFC Freedom 250 kibice zobaczyli ważne starcie w czołówce kategorii koguciej. Sean O’Malley skrzyżował rękawice z rozpędzonym Aiemannem Zahabim.

Sean O’Malley przystępował do pojedynku po udanym powrocie na zwycięską ścieżkę. W styczniu „Suga” wypunktował Songa Yadonga, przerywając serię niepowodzeń w mistrzowskich starciach z Merabem Dvalishvilim. Choć po dwóch przegranych z Gruzinem wydawało się, że Amerykanin na dłużej wypadnie z wyścigu o pas, sytuacja w dywizji zdążyła się diametralnie zmienić. Mistrzem został bowiem Petr Yan, z którym O’Malley ma już na koncie zwycięstwo odniesione przed laty.

Najpierw musiał jednak potwierdzić swoją wartość podczas historycznej gali w Białym Domu. Po drugiej stronie oktagonu czekał Aiemann Zahabi, jeden z najbardziej niedocenianych zawodników wagi koguciej. Reprezentant Kanady przyjechał do Waszyngtonu z imponującą serią siedmiu wygranych z rzędu, a wśród pokonanych przez niego rywali znaleźli się między innymi Jose Aldo, Pedro Munhoz oraz Marlon „Chito” Vera. Dla obu zawodników była to szansa na wykonanie kolejnego dużego kroku w kierunku ścisłej czołówki dywizji.

UFC: O’Malley vs Zahabi – relacja z walki

RUNDA 1. – O’Malley zbliżył się do Zahabiego, który oddał mu środek klatki. Kanadyjczyk zaatakował kopnięciem na nogę. Sean szachował pozycją i szukał akcji zakończonej zabójczym prawym. Amerykanin zaatakował korpus rywala i czysto trafił. „Suga” nie pchał się z ofensywą, ale był celniejszy i mimo wszystko częściej bił Zahabiego. „Ice Mann” zasłaniał głowę niemal przy każdym ruchu Amerykanina wprzód. O’Malley oberwał kilkoma mocnymi wewnętrznymi kopnięciami na łydkę. Sean celował jabem, przebijał się przez zasłonę Kanadyjczyka. Zahabi postraszył lewym sierpem, podpalił się po kolejnym celnym prostym na dół w wykonaniu O’Malleya. „Suga” dużo lepiej wyglądał boksersko, co zaskoczeniem nie było, niemniej kopnięcia przeciwnika zaczynały siać spustoszenie, co O’Malley sygnalizował wreszcie przed nimi uciekając. Rundę były mistrz zakończył kilkoma mocnymi prostymi.

RUNDA 2. – O’Malley ponownie zajął środek oktagonu, ale Zahabi od razu zaczął wyprowadzać wewnętrzne kopnięcia na nogę. Lekko rozjuszony „Suga” odpalił się z ciosami prostymi. Cofając się przed ofensywą zostawiał rywalowi prezent w postaci swojej nogi. Sean kąsał ciosem prostym, skarcił jeszcze Zahabiego sierpem po przekroku. Kanadyjczyk straszył wyłącznie low kickami, ale O’Malleyowi udało się kilkukrotnie zabrać nogę. Nie dało się jednak nie zauważyć, że jego tempo poruszania spadło. Zahabi uporczywie kopał, czym nadział się na kilka kontr. Mocny prawy O’Malley wstrząsnął „Ice Mannem”, a kolejny cios posłał go na deski na dobre!

Wynik: Sean O’Malley wygrał przez KO w 2. rundzie.